Zadanie ma charakter indywidualny. Stąd proponowane rozwiązanie może przybrać jedynie postać przykładowej wskazówki pomocnej do samodzielnego opracowania odpowiedzi.
Przykładowe wskazówki pomocne do samodzielnego opracowania odpowiedzi:
Arystoteles uważał, że szczęście nie jest ulotną i krótkotrwałą przyjemnością ani nie polega na rozkoszy zmysłowej, lecz jest trwałą postawą wobec świata i czymś długoterminowym. Człowiek, jak twierdził Stagiryta, może osiągnąć szczęście dzięki samopoznaniu i samodoskonaleniu, realizując zawarte w sobie potencjalności, które wynikają z jego rozumnej natury. Do osiągnięcia szczęścia nieodzowne jest więc posługiwanie się rozumem i praktykowanie cnoty. Szczęście może osiągnąć ten, kto wszechstronnie rozwija się intelektualnie i moralnie. Jednak jako że człowiek - zdaniem Arystotelesa - to nie tylko dusza, ale też ciało (jest wszakże hylemorficznym i integralnym zespoleniem matetii i formy substancjalnej), to do osiągnięcia szczęścia potrzebuje również zaspokajania potrzeb fizjologicznych i biologicznych. Dobra materialne, w tym umiarkowane korzystanie z przyjemności zmysłowych, są więc zdaniem Arystotelesa elementami służącymi zdobywaniu szczęścia. Lecz oprócz dóbr użytkowych i materialnych człowiek potrzebuje też rozwoju intelektualno-moralnego. Dopiero przeżycie swojej egzystencji w sposób rozumny, umiarkowany, uczciwy, sprawiedliwy, zgodny z zasadami etyki „złotego środka”, pozwala - zdaniem Arystotelesa - sięgnąć po szczęście.
To, czy Arystoteles miał w tej kwestii rację, jest kwestią indywidualnej oceny. Jednak warto odnotować, że podejście Stagiryty ma szereg zalet. Przede wszystkim jest wyważone i unika skrajności. Arystoteles w próbach osiągania szczęścia nie zaleca bowiem ascetyzmu i całkowitego rezygnowania z przyjemności zmysłowych. Postuluje jedynie zachowanie w nich umiaru, twierdząc, że każda skrajność może być negatywna. Dostrzega jednocześnie, że ulotne uciechy mogą dawać co najwyżej chwilowe zadowolenie, ale nie trwałe szczęście. Osiągnięcie trwałego szczęścia wymaga wysiłku pracy nad samym sobą i dążenia do intelektualnego i moralnego doskonalenia się, a nierzadko też realizowania się na płaszczyźnie wspólnotowej. Nawiasem mówiąc, koncepcja szczęścia Arystotelesa zbliża się do poglądów dwudziestowiecznego amerykańskiego psychologa i autora teorii hierarchii potrzeb Abrahama Maslowa. Psycholog ten uważał, że szczęśliwym człowiekiem jest ten, kto zaspokoił w rozsądnym wymiarze różne swoje potrzeby, nie tylko fizjologiczne i związane z bezpieczeństwem fizycznym, ale też z przynależnością i miłością, szacunkiem ze strony innych ludzi oraz samorealizacją, w tym na płaszczyźnie duchowej.
Marcin Murzyn
Nauczyciel filozofii
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

