Pierwszego kwietnia dzieci postanowiły zrobić żart swojej pani.
Przestawiły zegarek o dwie godziny do przodu i przyszły do szkoły o godzinie szóstej rano.
Obudziły panią nauczycielkę, która była zdziwiona, że zaspała.
Pani wchodząc do klasy nadal nie wiedziała, że dzieci zrobiły jej żart. Usłyszała dźwięk budzika,
a wtedy dzieci krzyknęły ,,prima aprilis".
Oceniamy żart dzieci i żart pani:
- Uważam, że żart dzieci mógł nie być śmieszny dla pani wychowawczyni.
Nauczyciel jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo dzieci, dlatego pani mogła bardzo się wystraszyć, że dzieci przebywały bez opieki.
Żart nauczycielki mógł nie przypaść do gustu uczniom, ponieważ pewnie każde dziecko chciało już biec na przerwę.
Joanna Jabłońska
Nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

