Pytanie
Zapoznaj się z tekstami źródłowymi dwóch wybitnych teologów średniowiecza:
Bernarda z Clairvaux oraz opata kościoła Saint Denis – Sugeriusza, a następnie wykonaj polecenia.
Bernard z Clairvaux:
Pomijam nadmierną wysokość świątyń, przesadną ich długość, zbyt wielką szerokość, wspaniałe lśniące okładziny, niezwykłe wyobrażenia, które, pociągając wzrok modlących się, rozpraszają ich uczucie […]. Jako zakonnik pytam jednak zakonników […]: „kapłani, co w sanktuarium robi złoto?” […]. Bo inne mają racje biskupi niż zakonnicy. Wiadomo bowiem, że mając zobowiązania zarówno wobec wykształconych, jak i niedouczonych, a nie mogąc duchową krasą wzbudzić pobożności u ludzi oddanych sprawom ciała, czynią to przy pomocy piękna cielesnego. […] Wystawia się na pokaz bardzo piękny obraz jakiegoś świętego lub świętej i wierzy się, że tym większy święty, im bardziej kolorowy. Biegną ludzie i całują, wzywa się ich do składania darów i bardziej podziwiają piękno niż czczą świętość. Wiesza się w kościele nie wieńce już, lecz koła całe z lampami dokoła, ale nie mniej [niż lampami] lśnią one osadzonymi w nich drogimi kamieniami. Widzi się także świeczniki, stojące jak drzewa z masywnego brązu, cudną sztuką uformowane, i one nie mniej błyszczące lśnieniem gemm niż świateł, które są na nich osadzone. […] Ściany kościoła błyszczą złotem, a biedacy w nich gołym ciałem.[…] Cóż warte będą piękne kształty, na których zaraz nieustanny kurz osiądzie? A wreszcie po cóż to wam, wy biedacy, zakonnicy, ludzie oddani sprawom duchowym? […]. Krótko mówiąc, tak obfita i tak zadziwiająca wielu form
różnorodność jawi się wszędzie, że łacniej w marmurze czytać się pragnie, niźli w księgach i chętniej spędza się dzień, wpatrując się w te rzeczy, niż o boskich rozmyślając prawach.
Sugeriusz:
Tak przeto, gdy rozmiłowany w pięknie domu Bożego odciągany byłem wdziękiem różnobarwnych gemm od trosk zewnętrznych, a rzetelna medytacja skłaniała do refleksji o różnorodności świętych cnót, przenosząc [umysł] od rzeczy materialnych do tego, co niematerialne, wydawało mi się wtedy, że widzę siebie zamieszkującego jakby w dziwnym obszarze wszechświata, który nie znajduje się ani całkowicie w brudzie ziemi, ani też w czystości nieba; i że z Bożej łaski mogą się przenosić z tego niższego do wyższego świata, sposobem anagogicznym. […] Przeciwnicy nasi utrzymują także, że święty Duch, czyste serce, pełna wiary intencja winny wystarczać do tej świętej funkcji; i my także stwierdzamy wyraźnie i z naciskiem, że o nie właśnie idzie przede wszystkim. Mniemamy wszelako, że winniśmy cześć okazywać także przez zewnętrzną ozdobność naczyń sakralnych, a niczym na świecie w takim stopniu, jak przy służbie związanej ze świętą ofiarą, z całą zewnętrzną okazałością.
Na podstawie: J. Białostocki (wybór i opracowanie), Myśliciele, kronikarze i artyści o sztuce. Od starożytności do 1500 r., Warszawa 1978.
Wskaż, który autor tekstu uważa, że piękno materialne jest odbiciem piękna boskiego. Podaj dwa argumenty uzasadniające jego poglądy.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

