Pytanie
Zapoznaj się z fragmentami wypowiedzi Jana Miodka „Czemu a »z ogonkiem«?” i
wykonaj polecenia.
Postawmy więc pytanie: dlaczego a „z ogonkiem”, a nie o „z ogonkiem” stało się graficzną
normą?
Polszczyzna odziedziczyła z epoki prasłowiańskiej dwa samogłoskowe dźwięki
nosowe: e nosowe i o nosowe. Ale że gdzieś do połowy XV wieku funkcjonowało w naszym
języku zjawisko tzw. iloczasu, polegające na tym, że każda z samogłosek miała swą odmianę
długo i krótko wymawianą, to i dwie samogłoski nosowe występowały w wersjach długiej
i krótkiej. [...]
Koło wieku XIV, w którym odróżniano jeszcze samogłoskowe dźwięki długie i krótkie,
nasze dwie nosówki zlały się co do barwy w jeden dźwięk – nosowe a (mniej więcej w takie,
jakie mamy dziś w obcych z pochodzenia formach typu awans, fajans, pasjans –
wymawianych właśnie z a nosowym). To wtedy pojawiają się zapisy oddające ów dźwięk w
postaci bądź przekreślonego o bądź a „z ogonkiem”. Kiedy prawa iloczasu przestały
obowiązywać, długie a nosowe zaczęto wymawiać jak dzisiejsze o nosowe (mąż, wąski,
wąwóz), krótkie zaś a nosowe – jak dzisiejsze e nosowe (węch, męski) Grafem ą jednak już
pozostał i jest znakiem nosowego o.
A czy mamy jakieś ślady tego dawnego nosowego a? – Słyszy się je w gwarach.
Utrwaloną postać ma też ono w postaciach nazwiskowych: Kanty (z Kęt), Kandzia
(regionalny odpowiednik Kędzi), Kampa (regionalny odpowiednik Kępy) czy Bambynek
(regionalny odpowiednik Bębenka).
a) Przedstaw na schemacie historię nosówek ą i ę.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

