Pytanie
Wystarczy lekki skok ciśnienia, a już masz złe samopoczucie i strasznie boli cię głowa, jesteś ospały lub rozdrażniony? Jeśli twój organizm gwałtownie reaguje na zmianę pogody, utrudniając codzienne funkcjonowanie, może to oznaczać, że jesteś meteopatą. Już starożytni byli pewni, że zmiany pogody mogą przynieść ból i cierpienie. Hipokrates1 twierdził, że wraz z porami roku zmieniają się choroby ludzi i jako pierwszy próbował zdefiniować wpływ klimatu na samopoczucie. Dwa wieki temu częściej niż dzisiaj wsłuchiwano się w organizm i jego odpowiedź na zmiany pogody. Ludzie byli wtedy bardziej zestrojeni z naturą, odczuwali jej zmiany i przygotowywali się na nie. Na wiosnę pościli i odnawiali swoje życiowe siły, w lecie ciężko pracowali, a jesienią kończyli pracę i odpoczywali przez całą zimę. Mimo zmian cywilizacyjnych nadal podlegamy rytmom por roku. Gwałtowne wahania temperatury i skoki ciśnienia oraz nieustanne przystosowywanie się organizmu do tych zmiennych warunkow powodują stres. U meteopatów poziom stresu utrudnia codzienne funkcjonowanie. Meteopatia (lub meteoropatia) jest osłabioną zdolnością adaptacji organizmu do zmieniającej się pogody. Dla pogodowych wrażliwcow najgorszy czas to poźna jesień i wczesna wiosna. Najnowsze badania dowodzą, że meteopatia jako problem dotyka ponad 60 procent społeczeństwa polskiego, zwłaszcza mieszkańcow dużych miast. Wśrod meteopatow przeważają osoby z osłabionym układem odpornościowym, osoby starsze i dzieci, osoby z niskim ciśnieniem. Szczególnie wrażliwe na zmiany pogody są kobiety – około 70 procent pań jest meteopatkami. Nie stajemy się chorzy z powodu pogody – ona jedynie wyzwala dolegliwości lub je nasila. Zmiany pogody mają wpływ na ważne dla życia parametry i funkcje organizmu. Typowymi dolegliwościami przy wrażliwości na pogodę są: bole głowy i migrena, osłabienie koncentracji apatia, nerwowość i rozdrażnienie, wewnętrzny niepokój, nieokreślone uczucie lęku, przygnębienie i smutek, problemy żołądkowe, bole stawów i mięśni, drażliwość, rozchwianie emocjonalne, nadmierna potliwość. Nie brakuje jednak osób sceptycznie nastawionych do meteopatii. Wielu naukowców podważa istnienie zależności między zmianami pogody a zmianami zachodzącymi w organizmie człowieka. Złośliwi mówią nawet, że wraz z medialną karierą meteopatii wzrosła liczba hipochondrykow, którzy na sam widok zachmurzonego nieba i deszczu odczuwają dolegliwości. Choć meteopatia wzbudza kontrowersje, to jednak większość ekspertów reprezentuje pogląd, że nie można kwestionować jej istnienia. Są również zdania, że jej zasięg stale się zwiększa, [a powoduje ją] życie w warunkach, do ktorych człowiek nie został przygotowany przez ewolucję. Zimą rośnie liczba zgonów z powodu zawału mięśnia sercowego. Przy mroźnym i suchym powietrzu, jakie towarzyszy chłodnym wyżom zimowym, jest dużo słońca i wysokie ciśnienie atmosferyczne. Wzrasta wówczas krzepliwość krwi. Najniebezpieczniejszym okresem dla chorych na serce i niewydolność krążenia jest przełom zimy i wiosny. Miesiąc krytyczny to marzec – w niektóre dni nad Polską przetaczają się wtedy dwa, trzy fronty atmosferyczne. Statystyki wskazują, że w marcu zdarza się aż 80 procent zawałow z całego roku. Podczas zmian pogody ostrożne powinny być też osoby z niestabilnym ciśnieniem – muszą unikać gwałtownego wysiłku fi zycznego. Zmiany frontów (zwłaszcza nadejście frontu zimnego) mogą doprowadzić do zatorów mózgu i płuc, ataków astmy i zaostrzenia objawów choroby wrzodowej. Podczas gwałtownego przechodzenia frontów ciepłego i zimnego powietrza gorzej czują się cukrzycy – rosnąca wówczas wilgotność powietrza prowadzi do obniżenia poziomu cukru we krwi. Na nasze zdrowie wpływają nie tylko zmieniające się fronty atmosferyczne, ale również ilość światła słonecznego. Gdy go nam brakuje, jesteśmy rozdrażnieni, ospali, brakuje nam energii. To objawy sezonowej choroby afektywnej (SAD – Seasonal Affective Disorder), która częściej dotyka ludzi młodych, ujawnia się między 20. a 30. rokiem życia. Depresja sezonowa (zimowa) może trwać nawet kilka miesięcy. Początek przypada najczęściej na późną jesień, z największym nasileniem dolegliwości w grudniu i styczniu, a znika w północnych częściach globu, gdzie nasłonecznienie jest najmniejsze. Zaburzenie to dotyka częściej kobiety i małe dzieci. Objawy SAD to: obniżona aktywność, uczucie smutku, lęk, nadmierna drażliwość, wahania nastroju, uczucie przewlekłego zmęczenia, niechęć do pracy, ale także funkcjonowania w społeczeństwie, wzmożona senność i pogorszenie jakości snu, tycie spowodowane zwiększonym apetytem, w skrajnych przypadkach myśli samobójcze. Objawem choroby sezonowej jest również rezygnacja z dotychczasowych zainteresowań. Zły nastrój staramy się poprawić jedzeniem, a właściwie... objadaniem się. Choć u niektórych pojawia się przeciwna reakcja – tracą apetyt, jedzenie wydaje im się bez smaku. Czym jest spowodowany SAD? Jedna z najpopularniejszych teorii wskazuje, że choroba sezonowa związana jest ze wzrostem ilości melatoniny – hormonu regulującego zasypianie, budzenie się oraz fazy snu – w organizmie. W nocy szyszynka produkuje melatoninę i dlatego jej stężenie we krwi jest wysokie, natomiast w dzień pod wpływem intensywnego światła melatonina ulega rozpadowi. W przypadku niedostatecznej ilości światła w ciągu dnia dzienne poziomy melatoniny we krwi są zbyt wysokie, co może spowodować depresję. Pomocna wtedy jest fototerapia. U niektórych pacjentów sezonowe zaburzenia afektywne objawiają się tylko utratą energii w codziennych działaniach, ale są i tacy, którym SAD uniemożliwia funkcjonowanie. Ich stan jest ciężki, wymagają hospitalizacji. Skuteczną formą walki z meteopatią jest aktywność fizyczna: regularne spacery, praca w ogrodzie, gimnastyka i wszelki ruch na świeżym powietrzu. Ruch skłania ciało do wytwarzania większej ilości endorfin poprawiających nastrój, wpływa na nasze wewnętrzne wyciszenie, obniża hormony stresu. Najlepszą bronią w walce z meteopatią jest [też] [...] odpowiednia dieta – wzbogacana witaminami i minerałami. Polecane są również zioła, np. korzeń kozłka lekarskiego, szyszki chmielu, ziele męczennicy cielistej i melisy. Działają one kojąco na układ nerwowy, ułatwiają zasypianie oraz pomagają radzić sobie z dolegliwościami żołądka i narządów trawiennych. Nie powinniśmy bagatelizować reakcji naszego organizmu na zmiany aury, bowiem mogą one mieć wpływ na nasze działania. Jeśli czujemy się ospali, nie jedźmy zbyt szybko, nie planujmy pracy wymagającej szczególnego skupienia i błyskotliwości. Gdy jesteśmy mocno podekscytowani – nie wszczynajmy kłótni małżeńskich, nie wytykajmy szefowi jego potknięć. Odłóżmy to na czas wyżu, gdy będziemy w lepszej formie, a nasz umysł będzie działał sprawniej. Jesteśmy częścią natury i – czy tego chcemy, czy nie – wpływa ona na nasze reakcje i zachowania.
Zad. Nazwij styl zastosowany w tekście i podaj jeden argument uzasadniający swoje stanowisko.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

