Pytanie
Wypisz środki stylistyczne z tego fragmentu
Mama! Tata! - Rzuciła się w ich stronę,
galopując przez przedpokój. Po czym, gdy dzielilo ich tylko kilka kro ków, zatrzymała się gwałtownie. Usta ojca były dziwnie rozchylone [...] Jego ciało wy
dawało się dziwacznie wykręcone, poruszał się niezdarnie, a źrenice jego zaszklonych oczu uciekały w tyl, tak że widać było tylko same białka. Przetoczył się z jękiem obok Juniper. - Tato? - Popatrzyła na matkę, czekając na jakieś wyjaś nienie, ale pani Berry wzruszyła tylko ramionami i zacisnęła
dziwnie usta. Juniper spojrzała na ojca. Co się z nim dzieje? Wyciągnęła rękę i... - Aaaaa! - wrzasnął nagle, obracając się na pięcie i pod nosząc córkę do góry. Juniper wierzgała w powietrzu no gami i piszczała z radości i ogromnej ulgi.
- Och, tak bardzo starałam się nie roześmiać. Pracował nad tym między castingami - wyjaśniła pani Berry. Wiesz, jaki jest. Żyje życiem swoich bohaterów.
Tylko, że zombi Juniper ma w sobie więcej życia niż wszystko, co dziś czytałem - śmiał się pan Berry. To pewnie dlatego nie dostałem tej roli. - Scis nął ją jeszcze mocniej. - Na to czekałaś, Juniper?
Na zombi do twojej historii? Mam rację?
Juniper przytaknęła ochoczo.
Skończyłam dziś pisać.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

