Pytanie
Wypisz 10 cytatów, gdzie jest jakiś środek stylistyczny i określ funkcje tego środka w tym cytacie
Homer Iliada
Pojął więc Hektor w swej duszy, co zaszło, i tak powiedział: „Biada mi! Juz mnie bogowie na śmierć wzywają na pewno! Dzis śmierć złowroga jest blisko, już jej nie moge oddalić ani uniknąć. Dotychczas obaj przyjaźni mi byli: [5] Dzeus i syn Dzeusa', co z dala trafia niechybnie, to oni chętnie od nieszczęść mnie strzegli. A teraz dosięgla mnie Mojra". Jednak nie padnę bez walki, w śmierć nie odejdę bez sławy. dzieła wielkiego dokonam, zostanę w pamięci potomnych". Tak powiedział i zaraz wydobył miecz wyostrzony, [10] który u boku mu zwisał, błyszczący, ciężki, ogromny. Skupił się w sobie i runał, jak orzel o locie podniebnym. gdy na równinę, znienacka, drapieżny, z chmur mrocznych opada, by plochliwego zająca lub jagnię porwać bezsilne - Hektor tak samo w przód runął, wstrząsając miecz wyostrzony. [15] Skoczył zarazem Achilles, a gniew przepełniał mu serce nieposkromiony i dziki. Pierś swoją tarczą osłonił 1 tak jak gwiazda wśród innych gwiazd, gdy noc letnia zapada, gwiazda wieczorna', co wschodzi najpiękniej na ciemnych niebiosach tak połyskiwał grot włóczni, którą potrząsał Achilles [20] w prawej swej dłoni, i szukał - by zgubić boskiego Hektora - miejsca, gdzie ostrze wbić w ciało urocze mógłby najłatwiej. Ale ten cały okryty był Iśniącą zbroją spiżową, piękną, zdobytą po walce z Patroklem", którego pokonał. Tylko, gdzie dwa obojczyki od ramion laczą się z szyją, [25) gardlo widniało, przez które uchodzi dusza najszybciej. Tam, gdy nacieral nan Hektor, wbił ostrze
boski Achilles.
Szyję młodzieńczą wskroś przebił grot jego włóczni głęboko, krtani mu jednak nie przeciął jesion' w spiż ciężki okuty i odpowiedzieć mógł jeszcze, na jego słowa, tamtemu. [30] Nad powalonym w proch zaczął chełpić się boski Achilles: „Pewnie myślałeś, Hektorze, zdzierając zbroję z Patrokla, że ocalejesz, i o mnie nie dbałeś, że byłem daleki. Glupcze! Choć z dala, tam przecie był ktoś potężniejszy od niego przy wydrążonych' okrętach - tam jeszcze ja pozostałem, 35) com ci rozwiązał kolana". Sępy i psy cię rozszarpią ku twojej hańbie, a jego spalą na stosie Achaje". Słabnąc już, odparł mu Hektor, o helmie wiejącym kitami: „Na twą zaklinam cię duszę, kolana, i twoich rodziców – nie daj, by psy mnie szarpały pod okrętami Achajów, (40] ale przyjm okup tak wielki, jak pragniesz, ze spiżu i złota; chętnie ci zwiozą te dary mój ojciec i matka czcigodna. Niechaj powróci me ciało do domu i niech je Trojanie oraz Trojanki na stosie złożą i spalą po śmierci".
Spojrzał na niego złym okiem i rzekł szybkonogi Achilles: „Psie, ty mi moich rodziców ani mych kolan nie tykaj! Istl Dusza wzburzona i gniewna mnie skłania, aby w kawały ciebie porąbać i żywcem żreć za to, coś mi uczynił! Już nikt z żyjących od głowy twej głodnych psów nie odpędzi, choćby mi dziesięć tu razy lub jeszcze dwadzieścia zwiększono [50] okup za ciebie, cenniejsze obiecywano wciąż dary, choćby cię nawet samego na złoto przeważyć rozkazał Pryjam, potomek Dardana! Przenigdy cię matka czcigodna już nie opłacze na marach' – ta, która ciebie zrodziła, ale głodne i sępy do szczętu ciebie rozszarpią!"
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

