Pytanie
Wstaw przecinki.
Młody Sudańczyk zniknął za namiotem kuchennym i po chwili ukazał się znów. Prowadził olbrzymie zwierzę za obrożę.
A Nel aż się cofnęła. (…) Staś natomiast wpadł w zapał:
— Ależ to lew nie pies!
— Nazywa się Saba (lew) — odpowiedział pan Tarkowski. — Należy on do rasy mastyfów to zaś są największe psy na świecie. Ten ma dopiero dwa lata ale istotnie jest ogromny. Nie bój się Nel gdyż łagodny jest jak baranek. (…)
Dzieci patrzyły z podziwem przy blasku księżyca na jego potężny okrągły łeb ze zwieszonymi wargami na grube łapy na potężną postać przypominającą naprawdę postać lwa płowożółtą maścią całego ciała. Nic podobnego nie widziały dotąd w życiu.
— Z takim psem można by bezpiecznie przejść Afrykę — zawołał Staś.
(…)
— Saba przypatrz się tej panience. Oto twoja pani! Masz jej słuchać i strzec — rozumiesz?
— Wow! — ozwał się na to basem Saba jakby rzeczywiście zrozumiał o co chodzi.
I zrozumiał nawet lepiej niż można się było spodziewać gdyż korzystając z tego że głowa jego znajdowała się prawie na wysokości
twarzy dziewczynki polizał na znak hołdu swym szerokim ozorem jej nosek i policzki.
Wywołało to powszechny wybuch śmiechu. Nel musiała pójść do namiotu by się umyć. Gdy wróciła po kwadransie ujrzała Sabę z łapami założonymi na ramiona Stasia który uginał się pod tym ciężarem. Pies przewyższał go o głowę.
(Henryk Sienkiewicz „W pustyni i w puszczy”)
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

