Pytanie
W tekście Henryka Rzewuskiego wskaż cechy charakterystyczne dla stylu gawędy Pamiątki Soplicy
Henryk Rzewuski Pamiątki Soplicy
[…] Po obiedzie wszyscy poszliśmy na dziedziniec bernardynów, gdzie, lubo dobrze byliśmy pijani, de noviter reperta piliśmy. Już tam była mieszanina. Jaśnie wielmożni i okoliczna szlachta, magnaci i zaścianki byli brat za brat. Książę, napotkawszy jakiegoś szlachcica z obdartą czapką, zdjął mu ją, na swoją głowę włożył, a dał mu swoją aksamitną. Na to hasło wszyscyśmy zaczęli zmieniać sobie czapki, a pić, ale tak, że co momentu inną czapkę nosiliśmy. Potem książę, dobrze
pijany, zaczął się rozbierać, besztając szlachtę z dobrego serca. I tak jednemu dał pas złoty, mówiąc: Darujęć, durniu! – drugiemu kontusz: Na, świnio! – a temu szpinkę brylantową: Trzymaj, ośle! – a innemu żupan: Weź kpie! – tak, że został w hajdawerach amarantowych i w koszuli, na której wisiał ogromny szkaplerz, i tak siadł na wozie, na którym była ogromna beczka napełniona winem. On siadł na beczce, a wóz szlachta ciągnęła po ulicach Nowogródka. Wóz co kilkanaście kroków zatrzymywał się, a kto chciał, kielich lub garnek nastawiał, a książę czop od beczki odtykał i perorował , prosząc szlachtę, aby mu dopisała, żeby pana Michała Rejtena na pisarii utrzymać, a nie dać Radziwiłła na pastwę nieprzyjaciół jego […].
Henryk Rzewuski, Pamiątki Soplicy, oprac. Zygmunt Szweykowski, Wrocław 2009, s. 79–80.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

