Pytanie
Uorganizowane szaleństwo”
Przeczytaj tekst Aliny Kowalczykowej i wykonaj polecenie
1.określ jakie powiazania pomiędzy motywem obłąkania a literaturą ludową dostrzega Alina Witkowska
Gdyby postawić proste i nieco naiwne pytanie, dlaczego właśnie do tego utworu – powtórzmy: programowego – Mickiewicz wprowadził bohaterkę o zachwianej równowadze umysłu, odpowiedź pozornie mogłaby być nieskomplikowana. Romantyczność była poetycką repliką na artykuł Jana Śniadeckiego "O pismach klasycznych i romantycznych". W tym ataku, wywołanym przenikaniem idei romantycznych do kultury polskiej, Śniadecki między innymi w znamiennym kontekście wymieniał szaleństwo. Przewrotnie broniąc młodych, stwierdził: „Wszakże nie godzi ich się o to posądzać, że nie słuchają żadnych przepisów rozumu, prawdy i przyzwoitości, bo by to było wyniść na Donkiszotów i uorganizować szaleństwo”. A ponieważ – zdaniem Śniadeckiego – nie można przypuszczać, by ktokolwiek rozumny chciał „uorganizować szaleństwo”, tym samym zostaje przekreślony sens romantycznych idei twórczych [...]. Szaleństwo przedzierzga się pod piórem Śniadeckiego w argument rozstrzygający: wystarczy dowieść, że coś jest szalone, aby tym samym zamknąć dyskusję. W Romantyczności odwrotnie: szaleństwo Karusi dyskusję otwiera. Paralelizm chyba nieprzypadkowy. Można przypuszczać, że gdy Mickiewicz wprowadzał do wiersza obłąkaną dziewczynę, a także gdy opatrywał balladę zaczerpniętym z Szekspira mottem, miał w pamięci wywody retoryczne uczonego profesora. [...]
Można sądzić, że na genezie obu tekstów ważyła przede wszystkim atmosfera intelektualna epoki, atmosfera, która skłaniała do zainteresowania pojawiającymi się w człowieku anomaliami; za objawami zaburzeń umysłu można było doszukiwać się głębszych znaczeń, w „maniach”, „omamach” lub „katalepsji”1upatrywać znaki innego widzenia, kontaktów z innym światem. Paralelnie narastały nowe zjawiska w preromantycznej literaturze – inwazja grozy, fantastyki, nadzmysłowości w konwencji serio, pozbawionych racjonalnego wyjaśnienia. Te przemiany, zachodzące w kulturze umysłowej, mogły być inaczej oceniane przez Śniadeckiego, a inaczej przez Mickiewicza; uczonego przerażać jako znak zacofania, poetę intrygować jako wyraz rozbudzenia ciekawości poznawczej. [...] Treść ballady, w której obłąkana, prosta dziewczyna otoczona jest gawiedzią, a także "Przedmowa" do "Ballad i romansów", w której Mickiewicz zwraca uwagę na folklorystyczne inspiracje tomiku, sugeruje istnienie jakichś powiązań choćby tematycznych między postacią Karusi a postaciami z literatury ludowej. Czy jednak w powieściach ludu znajdziemy motyw dziewczyny wpadającej w obłąkanie po śmierci kochanka, czy będzie w nich w ogóle pojawiał się motyw szaleństwa? [...]
W folklorze epoki nie ma pierwowzorów dla bohaterów tracących zmysły z rozpaczy po utracie kochanka lub upadku ojczyzny, dla tych, których gwałtowne namiętności doprowadziły do obłąkania, ani dla tych, którym szaleństwo pozwala głębiej i doskonalej poznać świat. Wierzenia i baśnie ludu nie były wzorem dla romantycznego portretu szaleńca. Można więc przypuszczać, że przyczyn osadzania szaleńców w utworach literackich na tle gminu trzeba szukać raczej po prostu w równoległym zainteresowaniu romantyków folklorem, w wierze w niezbadane głębie mądrości ludu, przez którą, podobnie jak przez obłęd szaleńca, przeświecają prawdy jeszcze nieodgadnione. Zatem inspiracją dla literackiej postaci szaleńca z ludu byłyby nie tyle autentyczne teksty folklorystyczne, ile raczej impuls intelektualny, każący romantykom tak w ludzie, jak w szaleństwie poszukiwać szansy otwarcia nowych perspektyw poznawczych.
Z tego punktu widzenia istniało szczególne pokrewieństwo między tymi dwiema kategoriami, między irracjonalizmem szaleństwa a tajemniczością wierzeń ludowych. [...]
Kwestia obłąkania Karusi okazuje się zatem ważna, gdyż już u wstępu przekreśla możliwość jakiegokolwiek porozumienia między bohaterami ballady – między ludem a uczonym. Wprowadzenie szaleństwa do utworu jaskrawo ukazało przeciwstawność obu stanowisk. W tej sytuacji wyższość jednego z nich musi być oczywista – i, co więcej, wydawałoby się, że bezsprzecznie rację ma starzec, nietraktujący poważnie majaków istoty obłąkanej. [...]
Młody romantyk mógł oceniać rzecz inaczej. W ówczesnej wiedzy znalazłby nawet racjonalne podstawy, by obłąkaniu przypisać różne nadzwyczajne walory poznawcze. Z pewnością – ujawnianie niezwykłych talentów artystycznych, dar „widzenia”. [...] Starzec chorobę umysłu oceniał jako upośledzenie, romantyk mógł widzieć w niej wyraz tajemniczych zaburzeń. [...] W tym rozumieniu Karusia nie jest „chora”, lecz jest „inna”, szalona, przeżywa wieszcze napięcie, które rozbija porządek świata.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

