Pytanie
Tomasz Weiss Dyskusja o Polsce w bronowickiej chacie – Wesele Wyspiańskiego
Szczególnie dramatyczna jest rozmowa Dziennikarza ze Stańczykiem. Jej treść to polityczny rachunek sumienia reprezentanta stronnictwa sprawującego rządy w Galicji. Warto przypomnieć, że podstawą dla politycznej koncepcji stańczyków były tezy krakowskiej szkoły historycznej. Przedstawiciele tej szkoły w znacznej części byli tymi samymi ludźmi, którzy stanowili trzon stronnictwa. Dowodzili oni, że Polska upadła na skutek wad własnych: skłonności do anarchii, braku szacunku dla władzy wyrażającym się w liberum veto i liberum conspiro1. Rozterka Dziennikarza dotyczy atmosfery, która była rezultatem podkreślania i nieustannego eksponowania narodowych wad i klęsk. Była to atmosfera przygnębienia i niewiary, w której dominował „kruczy ton”. A przecież dzieje Polski to nie tylko klęski, lecz także sukcesy, zwycięstwa, tryumfy. Dzwon Zygmunta został ulany ze zdobycznych dział, by głosić chwałę i potęgę polskiego narodu – dziś, za sprawą tej właśnie atmosfery i obsesyjnego eksponowania klęsk i błędów, dzwoni ten dzwon jedynie w czasie uroczystości żałobnych, stał się dzwonem pogrzebowym. Za sprawą stańczyków i krakowskiej szkoły historycznej pogłębia się w społeczeństwie poczucie beznadziejności, braku perspektyw na przyszłość. [...] W rozmowie Dziennikarza ze Stańczykiem zakwestionowana zostaje postawa ideowa politycznej działalności stańczyków. Wątpliwość sprowadza się do pytania, czy aby nie przynosi on niepowetowanych szkód, niezależnie od intencji towarzyszącej historiografii krakowskich uczonych, zabijając wiarę we własne siły, w skuteczność działań. Warto tu przypomnieć, że parę lat wcześniej oskarżenie o podobnej treści sformułował pod adresem stańczyków Artur Górski na łamach krakowskiego „Życia”, twierdząc, że w Galicji słowo „Polska” coraz bardziej zaczyna funkcjonować na prawach pojęcia archeologicznego, że krakowska szkoła historyczna wytrzebiła poczucie żywego patriotyzmu, odebrała perspektywy odzyskania niepodległości, spowodowała, że krzewił się sceptycyzm, chłodna obojętność dla spraw publicznych, patriotyzm obłudny, moralna połowiczność w sumieniach politycznych, demoralizacja. [...] Większość widm pojawiających się w akcie drugim to [...] projekcje tego, „co się komu w duszy gra”. Dotyczy to i Widma pojawiającego się Marysi (okazuje się, że zjawa jest jej zmarłym narzeczonym), i Szeli, i Hetmana (scena z Panem Młodym; pojawienie się Hetmana Panu Młodemu tłumaczy się między innymi faktem, że Rydel był autorem Zaczarowanego koła, dramatu, w którym krytyce poddana została magnacka pycha, prowadząca, dla osiągnięcia zaszczytów, do zaprzedania Wspomnienie o rabacji w Weselu podkreśla zróżnicowanie klasowe pomiędzy chłopstwem oraz szlachtą oraz konflikt pomiędzy obydwoma klasami. duszy diabłu) i Stańczyka, Rycerza, a także Wernyhory. Wszak reprodukcja obrazu Matejki przedstawiającego Wernyhorę wisi nad biurkiem Gospodarza. Z Wernyhorą jednak łączy się już pewien interpretacyjny kłopot. Wernyhora to legendarna postać Kozaka, którego wróżby dotyczyły między innymi losów Polski, jej zmartwychwstania. Faktem jest, że postać Wernyhory cieszyła się dużą popularnością wśród polskich romantyków. Postać kozackiego lirnika zajęła między innymi Słowackiego jako autora Snu srebrnego Salomei. Dramat ten grano akurat na scenie krakowskiej w 1900 r. (premiera 24 marca). Także Wyspiański interesował się Wernyhorą, pisał o nim rapsod i projektował witraż wyobrażający Kozaka-wróżbitę. Takie były przesłanki uzasadniające pojawienie się Wernyhory Gospodarzowi; i przyznać trzeba, że są one nieco słabsze i mniej oczywiste, niż w przypadku dialogów innych Osób z Osobami Dramatu. Niejasność i komplikacje potęguje jeszcze postać Archanioła, który ma towarzyszyć Wernyhorze. Chyba że, jak sugerują niektórzy interpretatorzy Wesela, ów Archanioł to Archanioł Gabriel, patron Ukrainy, którego wizerunek widniał na sztandarach ukraińskich. Ponieważ Wernyhora miał spowodować zażegnanie konfliktu polsko-ukraińskiego, który, jak wiadomo, ciążył od wieków na stosunkach społecznych i politycznych Polski i stanowił właśnie dla Galicji wielki problem [...], sugestia nie wydaje się całkiem bezpodstawna.
Wynotuj z tekstu zarzuty wysuwane pod adresem stańczyków
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

