Pytanie
Tomasz Weiss
"Chłopi" Władysława Stanisława Reymonta
Natura, przyroda decyduje w rozmaitym sensie o życiu człowieka, który jest jej całkowicie podporządkowany. Żądza posiadania ziemi jest w Lipcach najważniejszym rezultatem działania instynktu biologicznego. Mieć ziemię, to znaczy móc zgromadzić odpowiednią ilość pożywienia, aby żyć. Mieć więcej ziemi, to żyć lepiej, posiadać lepszą, chroniącą od chłodu odzież, przestronniejszy i wygodniejszy dom. Ziemia nie jest przedmiotem spekulacji nawet wśród wiejskich bogaczy. To święta podstawa egzystencji, lepszej lub gorszej. Stosunek do ziemi jest więc jakby naturalnym, biologicznym instynktem domagającym się walki o nią, ale także szacunku dla niej (wyrażającego się w starannej uprawie ziemi). Walka o ziemię, jak każda walka dyktowana przez biologiczny instynkt, jest bezwzględna i brutalna: walczą dzieci z rodzicami, sąsiedzi z sąsiadami, gromada z dworem. W walce tej nie odgrywają żadnej roli zasady etyki, choć przecież wieś jest katolicka. Lipczanie gorąco modlą się w kościele, pilnie obserwując wszystkie obrzędy religijne. Spory o ziemię i jej posiadanie odbywają się jakby poza sferą etyki chrześcijańskiej. Tu nie liczy się miłość bliźniego, szacunek dla wieku, religijny nakaz czci dla własnych rodziców. Posiadanie ziemi rozumiane jako warunek 'sine qua non' biologicznej egzystencji każe przechodzić nad tymi wszystkimi względami do porządku. [...]
Drugim biologicznym prawem rządzącym tą społecznością jest prawo popędu płciowego. Uosobieniem siły tego popędu jest w powieści Jagna Paczesiówna, najpiękniejsza i najbardziej pożądana kobieta w Lipcach, obdarzona wyjątkowo obficie tym, co często określa się jako sex appeal. O jej względy zabiegają i Maciej Boryna, i jego syn Antek, Mateusz i wójt, jej urokowi poddaje się kleryk Jasio. O Jagnę walczą ze sobą mężczyźni, tak jak walczą o samicę zwierzęta (Maciej Boryna z Antkiem, Antek z Mateuszem). Ostatecznie Jagna zostaje wyrokiem gromady, jako sprawczyni moralnego zamętu, osądzona i wygnana w pohańbieniu ze wsi [...].
Upraszczając nieco konkluzję tych wywodów, trzeba powiedzieć, że życie w Lipcach toczy się za sprawą jednej siły napędowej: jest nią instynkt życia, manifestujący się w gromadzeniu pożywienia, budowaniu domu, zdobywaniu odzieży. Ten instynkt wyraża się najpełniej w stosunku do ziemi, w chęci jej posiadania, pomnażania jej ilości, w potrzebie jej pielęgnowania. Siła motoryczna, której celem jest także utrzymanie życia, wyraża się również w popędzie płciowym. Inaczej nakłada się na inny: na wymuszony przez przyrodę, czyli przez przemienność pór roku, rytm prac ludzi. [...]
Prace rolne są także uświęcone liturgia, obrzędem, tradycyjnym gestem etc. W świętach Bożego Narodzenia i Wielkiejnocy dostrzec można, w szczególności w ich obyczaju, relikty jeszcze pogańskich tradycji związanych z uprawą tego, co w gruncie rzeczy jest i co da się sprowadzić do pierwotnego instynktu, a co w miarę upływu czasu obrosło tym wszystkim, na co składa się kultura i religia. Dokonało się i trwa to, co spowodowało uwznioślenie instynktu, uestetycznienie biologii.
Wymień 4 strefy, w których przejawia się instynkt życia bohaterów opisanych przez Reymonta
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

