Pytanie
Scharakteryzuj narrację Elizy Orzeszkowej w noweli pt. Gloria victis i wyjaśnij, jakie ma ona znaczenie dla wymowy utworu. Wtedy dąb wyniosły i silny (…) brzoza wysmukła (…), świerk wyprostowany, w hełmie z iglicą strzelistą na szczycie, odpowiedzieli chórem przyciszonych szumów: – To jest mogiła! – Taka wielka, taka wielka, taka wielka mogiła! – zadziwił się Wiatr. Brzoza westchnęła: – A krzyżyk taki mały! A dąb zagadał: – Śpi w niej wiele serc mężnych, spalonych na ołtarzu… – Wiele serc, a krzyżyk jeden – zadziwił się znowu Wiatr. A brzoza znowu westchnęła: – I taki mały, biedny! Wyprostowany świerk potrząsnął hełmem, zdobnym w strzelistą iglicę, i przemówił: – Jam najwyższy w tym lesie, najdalej widzę, wiem: są na ziemi bohaterzy wieńczeni i nie wieńczeni, mający pomniki i ich nie mający. Nabożnie Wiatr wyszeptał pytanie: – Jestże to mogiła bohaterów? – Bezimiennych – odpowiedział świerk. A dzwonki liliowe, gęsto dokoła krzyżyka rosnące, cicho zadzwoniły: – pomartych młodo, młodo… – I w mękach – szepnęła róża dzika, u szczytu pagórka rosnąca, przy czym od rubinowego serca swego oderwała płatek jeden i na pagórek go rzuciła. (…) – Ja jedna kwiaty na tę mogiłę rzucam. Co lata, od półstólecia prawie, rzucam na nią wonne płatki moje, ja jedna! Tu znowu odezwały się dzwonki liliowe: – A my dzwonimy pacierz żałobny. Co lato, od półstólecia prawie, wydzwaniamy nad tą mogiłą pacierz żałobny… my jedne! Wtedy Wiatr prędki położył się na pagórku mogilnym, znieruchomiał. Ludzie widzieć by go nie mogli, lecz drzewa, trawy, kwiaty widziały. (Eliza Orzeszkowa, Gloria victis)
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

