Pytanie
Scharakteryzuj autora listu do Uli. Tytuł tekstu to ,,Ten obcy''
Następnego dnia Ula, przyszedłszy z rana od Pestki, znalazła na stole zaadreso-waną do niej zaklejoną kopertę. Znała już ten charakter pisma: pewnego wieczoru, który wydał jej się teraz niezmiernie dawny, były nim napisane słowa: „Wyjdź, cze-kam”. Zabrała list i pobiegła w pole, chciała być teraz sama. Przysiadłszy na pustej miedzy, otworzyła kopertę. Była w niej kartka i pięćdziesiąt złotych. Czytała: „Powiedziałem ci kiedyś, że nie mogę przed Tobą wyjawić, jak ze mną było, bo byś tego nie zrozumiała. Ale teraz myślę, że moja miłość do Ciebie...”.Ula zatrzymała się, serce zaczęło jej bić mocno i prędko, jak ze strachu. Ale to nie był strach, tylko szczęście. Wpatrywała się w litery, które złożyły się na śliczne słowa, nie mogąc oderwać od niech oczu: „moja miłość do Ciebie... moja miłość do Ciebie...”. Dopiero po dłuższej chwili zaczęła czytać dalej: „to powinna być taka moja szcze-rość. I dlatego dzisiaj, kiedy wiem, że niedługo wyjadę, postanowiłem Ci napisać prawdę, choćbyś nawet nie wszystko mogła zrozumieć. Uciekłem z domu, bo w domu miałem taką poniewierkę, że to trudno wyrazić. Dla mojego ojca tylko jedno ma znacze-nie: wódka. Syn mu niepotrzebny, bo syn kosztuje pieniądze. Dawniej za życia mamy także pił, ale mama mnie pilnowała, żeby się nade mną nie znęcał...”. Znęcał się?... Co to znaczy? Jak można znęcać się nad własnym dzieckiem?... Czuła grozę, ale na próżno usiłowała zrozumieć, jak takie rzeczy mogą się dziać. „W końcu to się stało nie do wytrzymania. Pomyślałem, że dla mnie jest tylko jedno miejsce na świecie: u wuja, i że jeśli go nie znajdę, to ze mną koniec. Proszę Cię, nigdy nikomu nie mów, co tu napisałem, bo to jest straszne tak napisać o swo-im ojcu, i spal ten list. Teraz, kiedy poznałem Twojego tatusia i jadę do wujka, za-czyna się dla mnie nowe życie i nie chcę, żeby z dawnego został jakiś ślad. I Ty sama też o nim nie myśl. Nie wiem, kiedy się zobaczymy, może nieprędko. Ale ja Ciebie nigdy a nigdy nie zapomnę. I może kiedyś tak się stanie, że przyjadę i zapytam, czy mnie pamiętasz. Zenek”. Ula długo siedziała na opustoszałej miedzy pomiędzy ścierniskami z listem na kolanach. W pewnej chwili zawiał łagodny wietrzyk i zapi-sana kartka pofrunęła w trawę. Dziewczyna podniosła ją i wzrok jej padł na słowa: „...Zaczyna się dla mnie nowe życie i nie chcę, żeby z dawnego został jakiś ślad. I Ty sama też o nim nie myśl”. Wróciwszy do domu, wrzuciła list w ogień.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

