Pytanie
Przedstaw poglądy bohaterów, przedstawionych w poniższym fragmencie. Jakie postawy reprezentują?
"[w szpitalu] Nagle jednak inni chorzy umilkli. Doktor zorientował się wtedy, że krzyk dziecka ostabł, słabł ciągle i urwał się wreszcie. [...l Z ustami otwartymi, ale niemymi, dziecko odpoczywało w głębi rozrzuconych koców [...l; Paneloux zbliżył się i wykonał gest błogosławieństwa. Potem zebrał sutannę i wyszedł środkiem sali. [...l Rieux wychodził już z sali krokiem tak szybkim i z takim wyrazem twarzy, że kiedy mijał Paneloux, ten wyciągnął rękę, żeby go zatrzymać. - Chodźmy, doktorze - powiedział. Rieux odwrócił się, ciągle tym samym porywczym ruchem, i rzucił gwałtownie: - Ach, ten przynajmniej był niewinny, ksiądz wie o tym dobrze! [... j - Dlaczego mówił pan do mnie z takim gniewem? - powiedział głos za nim. - To widowisko było dla mnie także nie do zniesienia. Rieux odwrócił się do Paneloux. ', To prawda - rzekł. - Niech mi ksiądz wybaczy. Ale zmęczenie to szaleństwo. Zdarzają się takie godziny w tym mieście, kiedy nie czuję nic prócz buntu. - Rozumiem - szepnął Paneloux. - To budzi bunt, ponieważ przekracza naszą miarę. Ale może powinniśmy kochać to, czego nie umiemy pojąć. Rieux wyprostował się nagle. Patrzył na Paneloux z całą siłą i namiętnością, do jakich był zdolny, i potrząsnął głową. - Nie, mój ojcze - powiedział. - Inaczej rozumiem miłość. I nigdy nie będę kochał tego świata, gdzie dzieci są torturowane. [.. .l Lecz nie chcę spierać się z księdzem. Pracujemy razem w imię czegoś, co łączy nas ponad bluźnierstwami i modlitwami. Tylko to jest ważne. Paneloux usiadł obok Rieux. Twarz miał wzruszoną. - Tak - powiedział - tak, pan również pracuje dla zbawienia człowieka. Rieux próbował się uśmiechnąć. - Zbawienie człowieka to zbyt wielkie słowo dla mnie. Nie idę tak daleko. Interesuje mnie jego zdrowie, przede wszystkim zdrowie."
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

