Pytanie
Przeczytaj tekst Grażyny Borkowskiej i wykonaj podane zadania. A więc Lalkę przyjęto źle, a w każdym razie nie dość dobrze: genialność tego dzieła pozostała zrazu niedostrzeżona. Dlaczego tak się stało? Opór środowiska literackiego wynikał z wielu bardzo różnych po- wodów. Po pierwsze, jak słusznie pisze Józef Bachórz, Prus nie pomagał swemu dziełu. Nigdy nie pozował na geniusza, a nawet na artystę. Przedstawiał się zawsze niezwykle skromnie – jako dziennikarz. [...] Po drugie, nie ulega wątpliwości, że dotknął Lalkę fenomen nieporozumienia, jakie często spotyka dzieła na- prawdę wielkie; narracyjny eksperyment Prusa przerósł możliwości interpretacyjne współczesnej mu pu- bliczności. I nie chodziło wyłącznie o sprawy kompozycji. Lalka jest utworem wielowątkowym o skomplikowanej strukturze tematycznej i narracyjnej. Daje pa- noramiczny ogląd społeczeństwa polskiego końca lat 70. ubiegłego stulecia [XIX w. – przyp. red.]. Przynosi szeroką wiedzę na temat przebiegających podówczas procesów społecznych i obyczajowych (krzepnięcie polskiego mieszczaństwa, program pierwszych socjalistów, nowe stosunki gospodarcze z Rosją itd.), jest wiernym, choć niepełnym (brak Rosjan!) obrazem popowstaniowej Warszawy. W Lalce Prus przedstawia nie tylko rozmaite środowiska społeczne (od arystokracji po miejską biedotę), ale przede wszystkim sam mechanizm społecznego działania, który utożsamił – prekursorsko wobec różnych XX- -wiecznych teorii psychosocjologicznych – z obiegiem i wymianą informacji, z krążeniem plotki, niedomówień, posądzeń i domysłów. Mamy zatem w Lalce sytuację trudną z czytelniczego punktu widzenia: fakty podlegają rozmaitym interpretacjom, często sprzecznym ze sobą i nieprowadzącym do żadnej konkluzji. A czytelnik musi głowić się, zastanawiać i wybierać. [...] Prus jest w ogóle daleki od krzepienia naszych serc. Nie tylko niepokoi czytelnika mnogością nierozstrzygniętych opinii i brakiem ostatecznej instancji orzekającej (która w przypadku innych powieści „normalnie” skomponowanych związana jest z wyróżnionym statusem narratora), lecz na do- datek wplata w narrację epizody i historie, które burzą stereotypowe wyobrażenia na temat epoki. Im ważniejsza postać, tym więcej w niej zaskakujących zwrotów, zachowań, reakcji. Sam Wokulski po- zostaje postacią prawie nieprzewidywalną. Choć uczestniczył w powstaniu styczniowym i zapłacił za ten udział zsyłką, nie ma w nim fobii antyrosyjskiej. Źle natomiast wspomina Polaków – współwięźniów. [...] Co więcej, Wokulski nie tylko nie ma do Rosjan pretensji za zmarnowane lata, ale zostaje ich wspólnikiem, dostawcą zboża dla armii rosyjskiej walczącej z Turcją na Bałkanach. Naprawdę Prus wiele ryzykował, przeznaczając swemu bohaterowi tak bulwersujące zajęcie. Wiedział przecież doskonale, że patriotycznie nastawiona opinia publiczna zawsze popierała (rzecz jasna – moral- nie) przeciwników Rosji. [...] Tymczasem Wokulski całkiem otwarcie i to dla pieniędzy, a nie idei, dożywiał rosyjską armię. Dlaczego Prus wybrał tak drastyczne rozwiązanie? Czy szło tylko o pieniądze, o możliwość szybkiego wzbogacenia się? O interes? Rzecki podejrzewa swego Stasia o grę na dwie strony, o makiawelicz- ny plan działania. Ta hipoteza upada jednak. Wiele wątpliwości i pytań budzi też romans Wokulskiego. Bachórz pisze: „Na rozum rzecz biorąc, Wo- kulski parę razy próbuje uporać się z panną Izabelą – i na rozum to jakby mu się udaje”. Widzi ją w różnych niekorzystnych sytuacjach i nie ma złudzeń co do jej osoby. A jednak nie przestaje kochać. [...] Wokulski wymyka się ocenom, ponieważ jego życie wymyka się powszechnie przyjętym zasadom, stereotypowym oczekiwaniom. Mimo udziału w powstaniu wariant patriotyczny upada. Wokulski nie jest patriotą w XIX-wiecznym rozumieniu tego słowa. Tradycji powstańczej nie ceni, po swojemu pojmuje obo- wiązki wobec ojczyzny. Mimo miłości do Izabeli, nie jest romantykiem: wobec uczuć zachowuje pewien dystans. Nie jest również stuprocentowym, zdeklarowanym pozytywistą, ponieważ praca organiczna nie zaspokaja jego ambicji, a powodzenie na niwie społecznej nie łagodzi ciągle odczuwanego dyskomfortu psy- chicznego, który parę dziesiątków lat wcześniej nazywano „bólem istnienia”. Bohater Prusa jest postacią nadto skomplikowaną, by pasowała doń jakaś formuła. Interpretacja ideolo- giczna (romantyk? pozytywista? scjentysta?) nie wystarcza, ponieważ Prusa nie interesują idee, ale egzy- stencja. Lalka jest pierwszą polską powieścią egzystencjalną. Przy czym autor nie zajmuje się egzystencją wyosobnioną, ale fenomenem istnienia, które spełnia się w określonych warunkach społecznych, zawsze na jakimś – mniej lub bardziej szczegółowo ukształtowanym tle. [...] O pewnym typie trudności interpretacyjnych już pisaliśmy: ludzi nie poznajemy w sposób bezpośred- ni, opinie o nich krążą, prostują się i zniekształcają. Ale jest także inny typ trudności: niewiele więcej wiemy o nas samych. Mechanizm niepewności i zaskoczenia dotyczy także procesu introspekcji. Na skomplikowa- ny obraz bohaterów Prusa składają się warstwy ich podświadomości, nieracjonalne popędy, skryte potrzeby, sny, marzenia, uzurpacje, lęki i zahamowania. Lalka po raz pierwszy w literaturze polskiej wprowadza na taką skalę elementy nowoczesnej psychologii, mówiąc bez przesady, psychologii prefreudowskiej. Grażyna Borkowska, Pozytywiści i inni, Warszawa 1996, s. 86–90. 1 Wymień dwa powody, które zadecydowały o początkowo nieprzychylnym odbiorze dzieła Prusa.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

