Pytanie
Podkreśl w tekście istotne informacje dotyczące źródeł, z których korzystał Słowacki, kreując świat przedstawiony dramatu.
Wszystkie postaci utworu podporządkowane są sprawie wojny, także harfa – cudowny rekwizyt, będący własnością króla Derwida, który w kontekście fabuły urasta do rangi symbolu mocy i zwycięstwa. Jest ściśle powiązany z misterium wenedyjskim; Wenedowie wierzą, że w harfie mieszka potężny duch, który uwolniony siłą muzyki, ocali ich przed niebezpieczeństwami. Tajemniczy obrzęd z całą pewnością wywodzi się z kultu druidycznego i nierozerwalnie wiąże z postacią kapłanów-bardów, którzy grą wprowadzali siebie i wiernych w pewien rodzaj ekstazy i prowadzili korowód wyznawców wokół świętych dębów. […] Większość źródeł celtologicznych potwierdza, iż kapłani czcili dąb jako drzewo święte i że jego liśćmi przystrajali głowy podczas ceremonii religijnych. Dęby były ulubionymi drzewami bogów ze względu na dziwną właściwość przyciągania piorunów w czasie burzy; warto przypomnieć, iż wieszcząc nieszczęście swego ludu, Roza wspomina o dębach z płomieniem na czołach, które będą jej swatami. […]
Teorię zaadaptowanej celtyckości w dramacie potwierdza zarówno obecność w fabule starców-harfiarzy, którzy spełniają dodatkową rolę chóru z greckiej tragedii, jak i samego króla Derwida; wiele wątków Lilli przemawia za tym, iż „Derwid” nie jest imieniem własnym, lecz nazwą sprawowanego urzędu: Dwunastu stało derwidów.
I tu w sukurs przychodzą archeolodzy, według których władcy plemion celtyckich, poza prowadzeniem wojen i rządzeniem poddanymi, pełnili często funkcje kapłańskie. Analogia imienia Derwid z terminem druid narzuca się sama. Etymologiczne badania wykazały, iż pojęcie druidyzmu pochodzi od ogólnoceltyckiego słowa drui – dąb, ale też mędrzec […].
Kreacja świętego Gwalberta (wg jednej z teorii analogiczna ze świętym Wojciechem, którego pierwsze imię brzmiało Adalbert) odzwierciedla krytyczną postawę Słowackiego względem papiestwa i całego Kościoła rzymskokatolickiego, a właściwie roli, jaką odegrały w dziejach Polski. Po raz kolejny uwypukla się tu wpływ Lelewela, którego zdaniem duchowieństwo ponosi winę za załamanie się pierwotnych cech zwyczajowych i ustrojowych Słowian. Gwalbert przybył na Słowiańszczyznę, żeby nawracać Wenedów, ostatecznie jednak opowiada się po stronie ich ciemiężycieli; jest to aluzja do antypolskiej polityki papieża Grzegorza XVI. […]
W dramacie mitycznym nie mogło zabraknąć postaci z gruntu negatywnej, której czyny napędzają akcję, wywołując liczne jej zwroty. Chodzi oczywiście o Gwinonę, tę dziewkę skandynawską, niegdyś brankę Lecha, a teraz matkę jego synów. Łudząco przypomina walkirie Brunhildę i Krymhildę z Völsunga saga (pierwotna wersja sagi o Nibelungach): twarda, nieznająca miary w okrucieństwie, mściwa i zimna jak lody Północy, z której przybyła. Imię, które nosi, pochodzi od celtyckiej gry słów: gwin (biały, jasny) oraz gwyn (wściekłość). Niczym szekspirowska Tamora z Tytusa Andronikusa zaprawia synów do okrucieństwa i oddaje w ich ręce bezbronną ofiarę […]. To ona pogrąża Wenedów, biorąc w niewolę Derwida wraz z harfą i oślepiając go. Rozkochany w „celtyzmie” Słowacki musiał wiedzieć, że kalectwo wodza równało się jego detronizacji, ponieważ nie był on zdolny dłużej sprawować swoich obowiązków. Wenedowie są przez to podwójnie bezbronni: nie mają harfy ani wodza, którego gra mogła uratować ich przed zagładą. Także Roza, gdy siostrze udaje się wreszcie sprowadzić ojca do domu, dba jedynie o harfę, która została w rękach Lechitów; w jej oczach kaleki ojciec przestaje być użyteczny.
Postaci sióstr są najbardziej nacechowane symboliką ze wszystkich dramatis personae, poczynając od imion. Juliusz Kleiner w sposób piękny i wyczerpujący dowodzi, iż Lilla i Roza to skrystalizowanie dwu biegunów, między którymi przepływa nurt poezji Słowackiego, to wcielenie poezji wysubtelniającej, posługującej się bielą, błękitem, tęczowością, miękkim rozśpiewaniem, i poezji wyolbrzymiającej, wyjaskrawiającej, rozkochanej w grozie i mocy, w krwi i purpurze, w mroku i błyskawicach. Lilla (kojarzona z gołębiem i kwiatem, następnie zaś z harfą) uosabia fizyczną i duchową czystość, jest wzorem córki i jako neofitka wpasowuje się chrześcijański model cnoty. […] Roza jest jej całkowitym przeciwieństwem, to prawdziwa szamanka, groźna, obdarzona magiczną mocą i bezgranicznie oddana swemu ludowi, którego dobro przedkłada nad rodzinne szczęście. […] Siostry różnią się jak dzień od nocy, lecz obie składają z siebie ofiarę równą ofierze Anhellego. Lilla od początku wie o podążającej za nią ślad w ślad śmierci i pokornie godzi się z losem, natomiast ofiara Rozy ma całkiem inny wymiar: jako jedyna z całego ludu przeżyje, by zrodzić mściciela […].
Obok wymienionych już wątków celtyckich i germańskich, w Lilli Wenedzie występują też cechy stricte rodzime, ot choćby zapożyczeni z mitologii słowiańskiej bracia Lelum i Polelum. Jan Długosz napisał, że Słowianie oddawali cześć idolom o imionach Lel i Polel – bliźniętom, przez niektórych znawców łączonych z Kastorem i Polluksem. Współcześni badacze obalili tę tezę, dowodząc, iż takie bóstwa nigdy nie istniały i zostały przez Długosza zmyślone […]. Łańcuch, którym Roza skuwa obu braci, pojawia się już u Chauteaubrianda, podobnie rzucanie toporem (francisque), acz to ostatnie może mieć związek ze szwajcarską legendą o Wilhelmie Tellu, który chcąc ocalić syna, musiał zestrzelić jabłko z jego głowy.
Znany z legend i powiastek dla dzieci o Lechu, Czechu i Rusie, założycielach trzech państw słowiańskich, Lech, reprezentuje wszystkie wady i zalety swego ludu […]. Lechici nie mają w sobie nic z mitycznych herosów, są irytująco zwyczajni i doszczętnie odpoetycznieni. Ich brutalność i pospolitość ostro kontrastuje z artystyczną naturą Wenedów. Nawet Gwinona uważa naród męża za głupi, z rąk rycerskich i z głów nie myślących, a samego Lecha nazywa frygą – zabawką, którą można kręcić wedle uznania. Zgodnie z tendencją poezji ludowej, Słowacki wymieszał różne podania i uczynił z Lecha i Gwinony rodziców legendarnego Kraka. Gwinonka i Arfona zmyślił na potrzeby utworu.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

