Pytanie
Lillian Feder
Marlowa zstąpienie do piekła
W Jądrze ciemności Conrad przedstawia odkrycie zła przez Marlowa oraz
odpowiedzialność wobec siebie i innych, jaką ta świadomość go obciąża. Opowiadając historię
Marlowa poznającego samego siebie, Conrad nie posługuje się językiem psychologii. Zamiast
tego ucieka się on do wyobrażeń i symboli tradycyjnej podróży do Tartaru. [...]
Choć podróż Marlowa ogólnie przywodzi na myśl epickie zejście do piekła, jest ona
najwyraźniej spokrewniona z odwiedzeniem Tartaru w szóstej księdze Eneidy. W poemacie
Wergiliusza zejście Eneasza stanowi element jego inicjacji jako przywódcy ludu rzymskiego.
Wergiliusz podkreśla fakt, że prawdy należy szukać w jądrze ciemności; tak więc Sybilla, która,
mówiąc słowami Wergiliusza, [...] „ukrywa prawdę w ciemności”, prowadzi Eneasza. [...] Podróż
Eneasza do Tartaru jest jednym ze sposobów poznania tragedii nieodłącznie towarzyszącej
ludzkim poczynaniom; jest to cena, którą płaci za wypełnienie swego obowiązku jako założyciel
Rzymu. W świecie podziemi patrzy on zarówno w przeszłość, jak i w przyszłość, i po zapoznaniu
się z karami za własne występki dowiaduje się o przelewie krwi i okrucieństwie, które mają
zaciążyć na sumieniu jego narodu – o cenie imperialnej potęgi Rzymu. Eneasz, człowiek zacny i
pobożny, poznaje prawdę drogą zejścia w ciemności. [...]
Podróż Marlowa wydaje się od początku nosić piętno losu. To jego własna dusza domaga
się – a Conrad nadaje temu konkretny kształt w odpowiedzi udzielonej przez Marlowa robiącym
na drutach Parkom – by zrozumiał siebie samego poprzez poznanie świata, w którym żyje.
Kontemplując ten świat pośrednio przez obraz, Marlow lepiej widzi istotę rzeczy niż
kiedykolwiek przedtem.
Epickie zejście do piekła jest zawsze wędrówką w poszukiwaniu kogoś, kto zna prawdę.
Na długo zanim udaje mu się dotrzeć w głąb Konga, Marlow uświadamia sobie, że celem jego
podróży jest spotkanie Kurtza i porozmawianie z nim. Gdy dociera do Kurtza, następuje w jednej
płaszczyźnie spotkanie z człowiekiem, który dopuścił się straszliwych przestępstw wobec
swoich bliźnich. Na drugiej jednak i ważniejszej płaszczyźnie znajduje człowieka, który pozwolił
sobie zejść na najniższy z możliwych poziom zła; patrząc na Kurtza, Marlow zdaje sobie sprawę,
że możliwość taka kryje się w każdym człowieku. Innymi słowy, odkrywa on potencjalne piekło
w sercu każdego człowieka.
W Kongu nie ma postaci nadprzyrodzonych; wszystko jest wiarygodne w czysto
realistycznej płaszczyźnie. Obrazy piekła, sugerując element nadprzyrodzony, implikują jednak
przerażenie i gwałtowne cierpienia, które muszą stać się udziałem Kurtza, zdrajcy światła. Za
pomocą obrazów piekła Conrad sprawia też, że walka Kurtza w Kongu staje się symbolem
wewnętrznej klęski. Kurtz zdradził tubylców, doprowadzając ich do nędzy i uległości, leczrównocześnie zdradził ludzkość w postaci siebie samego. Sprowadził tubylców do rzędu
udręczonych cieni, gdyż pozbawił ich woli i godności, dokonując zaś tego, sam stał się cieniem;
jego wola jest ofiarą i sługą jego własnych diabelskich kaprysów.
Marlow także stanął w obliczu okropności piekła i choć udaje mu się uciec, płaci za
nabytą wiedzę. Ma on wobec Kurtza dług, albowiem Kurtz był na tyle mężczyzną, aby stawić
czoło piekłu znajdującemu się w nim samym. [...] Jak na ironię, nagrodą za zwycięstwo nad
żywiołami piekła jest świadomość ograniczonych możliwości ludzkich; toteż wyrzekając się
Kurtza, pozostaje wobec niego lojalny. W lojalności tej mieści się uznanie wiecznego istnienia
piekła, któremu każdy człowiek musi raz po raz stawiać czoło i pokonywać je; mieści się w tym
ponadto tragiczna akceptacja zawsze istniejącej możliwości klęski.
Na podstawie: Lillian Feder, Marlowa zstąpienie do piekła [w:] Conrad w oczach krytyki światowej, pod red. Henryka
Krzeczkowskiego, Warszawa 1974.
W kontekście całości omów analogie pomiędzy szóstą księgą "Eneidy" a "Jądrem ciemności".
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

