Pytanie
Izabela jest metaforą niezbędną dla Wokulskiego, bowiem jest jego prawie idealnym przeciwieństwem według paradoksalnej
prawdy: im bardziej skomplikowane jawi się indywiduum, tym prostsze jest jego
przeciwieństwo. Ona jest ze „świata formy”, on ze „świata treści”. Zawsze widzimy ją
niejako w kontraście z Wokulskim. W konfrontacji z nią ma on możność określenia swoich
cech, ustanowienia swoich granic, wyrusza dzięki niej po nową tożsamość i wraca do niej,
żeby się w niej przejrzeć odnowionym po powrocie z Rosji. Można w końcu postawić to
denerwujące pytanie: kim byłby Wokulski bez Izabeli? Czy się nam to podoba, czy nie, jego
związek z Izabelą stymuluje go, z czego on czyni swoją dewizę – „wszystko dla niej”.
Wyjaśnij dlaczego pytanie: kim byłby Wokulski bez Izabeli Olga Tokarczuk uważa za denerwujące?
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

