Pytanie
II. Wskaż mowę zależną i przekształć ją na dialog.
– A wie pan – odezwał się Profesor Tutka – że kiedyś miał się zgłosić do pana mój znajomy. (…) Był to
właściciel zakładu ślusarskiego. Któregoś dnia zgubiłem kluczyk od biurka i poprosiłem majstra, aby
przyszedł do mnie i otworzył szufladę. Bez słowa wziął odpowiednie narzędzia i poszedł z nim do
mego mieszkania. Jedno spojrzenie majstra, jeden ruch i sprawa załatwiona. Zapytałem go, co jestem
winien za tę przysługę? Odpowiedział, że zwyczajna grzeczność sąsiedzka i nie ma o czym mówić. (…)
Zapytał mnie w pewnej chwili, czy nie znam solidnego adwokata. Odpowiedziałem, że znam, nie tylko
solidnego, ale i znakomitego. Nie muszę chyba dodawać, że pomyślałem o panu mecenasie.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

