Pytanie
GUSTAW
(z żalem)
”O nie! nas Bóg urządził ku wspólnemu życiu,
Jednakowa nam gwiazda świeciła w powiciu,
Równi, choć różnych zdarzeń wykształceni ciekiem,
Postawą sobie bliscy, jednostajni wiekiem,
Ten sam powab we wszystkim, toż samo niechcenie,
Też same w myślach składnie i w czuciach płomienie.
Gdy nas wszędzie tożsamość łączy niedościgła,
Bóg osnuł przyszłe węzły,
(z żalem największym)
a tyś je rozstrzygła!
(mocniej, gniewny)
[…]
(z żalem)
Kamienni ludzie! wy nie wiecie,
Jak ciężka śmierć pustelnika!
Konając patrzy na świat, sam jeden na świecie!
Dłoń mu przychylna powiek nie zamyka!
Żałobne grono łoża nie otoczy,
Nikt nie pójdzie za trumną do wieczności domu,
Garsteczki piasku nie rzuci na oczy,
Zapłakać nie masz komu!
O, gdybym mógł choć przez sen pokazać się tobie,
Gdybyś na mojej pamiątkę męki
Jeden przynajmniej dzionek chodziła w żałobie,
Przypięła jednę czarną wstążkę do sukienki!…
Może spojrzysz ukradkiem… i łezka boleści…
I pomyślisz westchnąwszy: ach, on mię tak kochał!
(z dziką ironią)
Stój, stój, żałosne pisklę!.. precz, wrzasku niewieści!
Będęż, jak dziecko szczęścia, umierając szlochał?
Wszystko mi, wszystko niebiosa wydarły,
Lecz reszty dumy nie mogą odebrać!
Żywy, o nic przed nikim nie umiałem żebrać,
Żebrać litości nie będę umarły!
(z determinacją)
Rób, co chcesz, jesteś woli swojej panią,
Zapomnij… ja zapomnę!
(pomieszany)
wszak już zapomniałem?
(zamyślony)
Jej rysy… coraz ciemniej… tak, już się zatarły!
Już ogarniony wieczności otchłanią
Doczesnym pogardzam szałem…
(pauza)
Ach, wzdycham! czegóż wzdycham? ha! westchnąłem za nią,
Nie! nie mogę zapomnieć o niej i umarły.
Wszakże ją widzę, wszak tu, o, tu stoi!
Płacze nade mną… jaka łezka szczera!
(z żalem)
Płacz, moja luba, twój Gustaw umiera!
(z determinacją)
No, dalej, śmiało, Gustawie!
podnosi sztylet
(z żalem)
Nie bój się, luba, on się nic nie boi!
Czego żałujesz, on nic z sobą nie zabiera!
Tak! wszystko! wszystko tobie zostawię,
Zostawię życie, i świat, i rozkosze,
(z wściekłością)
I twego!… wszystko… o nic… ani łzy nie proszę!
(do Księdza, który wchodzi ze służącemi)
Słuchaj ty… jeśli [cię] kiedy obaczy…
(z wzmagającą się gwałtownością)
Pewna nadludzka dziewica… kobiéta,
I jeśli ciebie zapyta,
Z czego umarłem? nie mów, że z rozpaczy;
Powiedz, że byłem zawsze rumiany, wesoły,
Żem ani wspomniał nigdy o kochance,
Że sobie grałem w karty, piłem z przyjacioły…
Że ta pijatyka… tańce mi się w tańcu… ot
(uderza nogą)
skręciła noga.
Z tego umarłem…
(przebija się)
Adam Mickiewicz, Dziady. Część IV, [w:] tegoż, Utwory dramatyczne, Warszawa 1982, s. 46–86.
Ćwiczenie 1.1
Opisz emocje, których doświadcza Gustaw. W swojej wypowiedzi zwróć uwagę na wyrażanie sprzecznych uczuć, chaos wypowiedzi, dynamiczną gestykulację, zmienne nastroje, wykrzyknienia, zdania pytające itd
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

