Pytanie
Do podanych środków jezykowych dobierz po jednym przykładzie z tekstu
wyrażenie nacechowane negatywnie-
wypowiedzenie bedace frazeologizmem-
sformułowanie o charakterze oficjalnym-
sformułowanie o charakterze potocznym-
Agata Bielik Robson
Podgladanie czyli głod rzeczywistości
Chciałabym postawić dwie tezy, z pozoru ze sobą sprzeczne. Pierwsza będzie w typie mądrości konserwatywnej, rodem z Księgi Koheleta. Podglądactwo? Nic nowego pod słońcem: od kiedy istnieje ludzkość, ten wyjątkowo wścibski gatunek, obserwowanie bliźnich, zwłaszcza wtedy, kiedy oddają się czynnościom intymnym, nieprzewidzianym dla sfery publicznej, to jedna z jej najsilniejszych namiętności. Podglądanie innych w sytuacjach, które filozofia określa jako graniczne – narodziny, miłość i śmierć – okazuje się potrzebą nieodpartą, zdradzaną już przez osobniki najmłodsze, co nieomylnie wskazuje na jej niezmienny, uparcie naturalny charakter(...)
To nie przypadek zatem, że zwykle mamy ochotę podglądać to, czego nie rozumiemy, co przekracza granicę naszego pojmowania. Podglądamy dzieła Erosa i Thanatosa; podglądamy narodziny, miłość i śmierć. Podglądamy miejsca styku między światem, jaki znamy, a światem spoza, który tradycja nazywa obszarem metafizycznym. Podglądamy, ponieważ powoduje nami głód rzeczywistości, głód absolutnie ludzki, nieznany zwierzętom, całkowicie zadowolonym z przebywania w swojej oswojonej niszy. Akty podglądactwa są zarazem naganne i niezbędne; stanowią paradoksalny przedmiot wyraźnego zakazu i milczącego przyzwolenia. I tak jest od samego początku: od biblijnego zakazu bycia nadmiernie ciekawym, który – z góry to wiadomo – musi skończyć się przekroczeniem(....)
Na polskich wsiach, na przykład, zakazuje się dzieciom oglądania porodu cielaków, źrebiąt i innych zwierząt hodowlanych, wiadomo jednak, że dzieci złamią ten zakaz i będą podglądać, uciekając się do wszystkich znajomych sobie wybiegów – nie ma to żadnej rady(..) Ten dziecięcy instynkt nie słabnie wraz z dorastaniem: tłumy gapiów, które gromadzą się przy wypadkach, bez względu na reguły etykiety nakazujących takt i dyskrecję, świadczą, że podpatrywanie zrządzeń losu przy pracy – obserwowanie wyższej rzeczywistości, kiedy daje byt i kiedy go odbiera – jest potrzebą nie do wykorzenienia. Niebezpieczną, ambiwalentną, opatrzoną tysiącem regulacji i zakazów – a mimo to konieczną(..)
Tu właśnie pojawia się miejsce na moją drugą tezę: na krytykę podglądactwa w społeczeństwie współczesnym, które odrzuciło wszelkie mitologiczne uzasadnienie “niezdrowej ciekawości”(...)
“Wielki Brat”, zaprojektowany jako raj podglądaczy, jest więc szczególnie łatwy do zdemaskowania. Gorzej jest z obrazami, które również obliczone zostały na istnienie wśród widzów niezdrowej ciekawości, ale które ukrywają się wśród pozornie neutralnego przekazu news’ów. W telewizji brytyjskiej, a ostatnio coraz bardziej także i w polskiej, lwią część wiadomości zajmują relacje z miejsc wypadków, zabójstw i wszelkiego rodzaju malowniczych przestępstw. Kamera z pietyzmem zatrzymuje się na każdej plamie krwi, powiększa ją, pokazuje przez kilka sekund na ekranie; nie przepuści żadnemu okaleczeniu ofiar ataku terrorystycznego; wdziera się na sale szpitalne, nie oszczędzając prywatności rodzących i chorych; wdziera się do kostnic, żeby “pokazać trupa”. Symulując kontakt z sytuacjami granicznymi, zaspokaja w ten sposób fundamentalną ludzką potrzebę zajrzenia pod spód machiny życia: w jego ciemne wnętrze, skąd wszystko się wyłania i ku czemu wraca(...)
Z jednej strony bowiem to oczywiście prawda, że ciekawość, zwłaszcza niezdrowa, to pierwszy stopień do piekła – z drugiej jednak “dziecięce nieposłuszeństwo”, łamiące tę regułę, od zawsze było motorem wszystkich istotnych odkryć natury egzystencjalnej. Bez ciekawości, bez ambiwalencji w nią wpisanej, bez zdziwienia, szoku, a nawet traumy, która może się narodzić w kontakcie z podglądaną brutalną rzeczywistością, człowiek nie może sam stać się tym, czym był od zawsze, istotą pasjonującą i niezwykłą: ciekawym zwierzęciem, animal fascinans. W rezultacie staje się nudny, przewidywalny i ograniczony do świata, który na zapas spełnia wszystkie jego potrzeby, zabijając w nim najbardziej twórczy i witalny impuls – jego głód rzeczywistości.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

