Pytanie
Baryka ma sto lat
Przedwiośnie jest [...) tragiczną powieścią o dojrzewaniu, prowadzącym do rozczarowań. Mło- dy Baryka rozczaruje się do rewolucji, ojczyzny, kobiet, a nawet przyjaźni. Najpierw rozpadłly się więzy rodzinne. Cezary wiele razy wychodził z matką do portu w Baku, daremnie oczekując po- wrotu ojca. W końcu postanowił żyć tak, jakby ojca było. („Wyrwawszy się z ojcowskiej uździenicy, nie mógł już znieść żadnego arkanu"). Zrywa również ze szkołą, wymierzająạc dyrek- torowi symboliczne razy szpicrutą. Matka, porządna matka-Polka, którą ojciec przywiózł sobie niemal jak brankę z Siedlec i która do dni ostatnich pozostała duszą w tym dalekim mieście, nie była w stanie go powstrzymać.
Baryka jest chyba najbardziej samotnym bohaterem, jakiego stworzyła polska literatura. [...] ..czuł się samotnym, samotnym aż do śmierci. Zarówno w Baku, jak i w Nawłoci – „Obcy jest wszędzie, sam. Jakiś cudzoziemiec między rodakami, jakiś zbłąkany pies bez domu, pana i podwó- rza". W rozmowie z poczciwym księdzem spod Częstochowy powie: „Ale ja nie jestem z parafi. Ani z tej, ani z żadnej". A jednak będą podejmowane próby, by go przygarnąć i przyporządkowac. Najpierw do rewolucji, potem do Nawloci, potem znowu do idcologii komunistycznej w krajo- wym wydaniu. [.)
Cezary z ochotą przystal do rewolucji, która zwalniala go od wszelkich zakazów i norm. Z dzie- cięca ciekawością przyglądal się, jak palono kukly bogaczy i bil najglośniej brawa, gdy przykrość ta spotkala portret Józefa Pilsudskiego. [.] Dopiero póżniej dostrzegł mroczną silę niepohamo- wanego gniewu ludu. Traumatycznym przeżyciem byla dla niego śmierć matki i widok jej martwej ręki, z której ściągnięto, wraz ze skórą, zlotą obrączkę. Dlatego po latach, w Nawloci, obscrwując niemal sielankowe sceny z udzialem panów i sług, powie w przyplywie szczerości swemu przyja- cielowi z bitewnego pola, Hipolitowi: „Strzeż się, bracie! Pilnuj się! Za tę jedną srebrną papierośni- ce, za posiadanie kilku srebrnych lyżek, ci sami, wierz mi, ci sami, Maciejunio i Wojciunio, Szy- mek i Walek, a nawet ten Józio – Józio! – wywleką cię do ogrodu i glowę ci rozwalą siekierą. Wierz mi! Ja wiem!"
Gdy nadciąga wojna 1920 r., ma nieodparte uczucie déjà vu, on to wszystko już przeżył: „Oto teraz znowu rozlegał się ten glos przeklęty nad jego samotnością i pracą nowo rozpoczętą! Znowu zaczynalo sie to samo, co było w Baku!" Ale zakłada polski mundur, gdyż na wojnę nie iść po pro- stu nie wypada. Daje się ponieść wielkiemu entuzjazmowi patriotycznemu: „Szli wszyscy, wszy- scy, wszyscy. Jak na bal, jak na zamiejskąạ wycieczkę. Jeszcze nie widział w swym zyciu takiego zjawiska jak ten entuzjazm Polaków"
Wojna się zakończyła zwycięstwem, dokonał się drugi cud – wedlug klasyfikacji Szymona Ga- jowca, który za cud numer jeden uznawał odzyskanie niepodleglości. Nie nastapil jedynie cud numer trzy – rewolucja społeczna. Baryka poznał Nawłoć, dwór ciągle tętniący życiem, choć już przemieniający się w karykaturę samego siebie, przypominający Soplicowo z przyprawiona przez Gombrowicza „gebą, ale zobaczył również nędzę wsi i robotniczych dzielnic Warszawy. .Ojcow- skich szklanych domów nigdzie, a nigdzie nie bylo"
Zadanie 1 Podczas rewolucji bolszewickiej Baryka dowiedział się o naturze człowieka, że
A. dojrzałość pozwala odrzucić ograniczenia i normy, które przypisywane są młodemu wiekowi.
B. w szczególnych warunkach ludzie są zdolni do najgorszego zła.
C. potrzeba odwetu na ciemiężycielach jest motorem historii.
D. najgorszą traumą do każdego jest śmierć matki.
oraz Zastąp podkreślony wyraz synonimem odpowiednim do kontekstu: „Traumatycznym przeży- ciem była dla niego śmierć matki i widok jej martwej ręki, z której ściągnięto, wraz ze skórą, złotą obrączkę".
Traumatycznym jest podkreślone
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

