Pytanie
Andrzej Vincenz- Helikon sarmacki (fragment)
Poza nielicznymi bowiem wyjątkami poezja ta (barokowa) ciągle jeszcze nie stała się własnością publiczną, nie weszła w krwiobieg literatury, tak jak się to dzieje z twórczością Jana Kochanowskiego czy wielką poezją romantyczną. Ciągle więc, od przeszło dwustu lat, trwa paradoksalna sytuacja: w powszechnej świadomości między Kochanowskim a Krasickim i resztą poetów oświecenia rozpościerają się bezpłodne pustynie złego smaku, sarmackiego barbarzyństwa i saskich mroków. Nie jest to przesada, smak barokowy jest wciąż jeszcze dla osób skądinąd wykształconych- jeśli wyłączymy uczonych specjalistów z dziedziny historii sztuki czy literatury- wprost synonimem złego smaku. A nawet jeśli się przyjmuje do wiadomości istnienie Sępa Szarzyńskiego, Jana Andrzeja Morsztyna czy paru innych poetów, to zawsze jeszcze jako samotnych szczytów na pustyni.
1. Jakie są przyczyny tego, że poezja baroku "nie weszła w krwiobieg literatury"?
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

