Pytanie
Alina Kowalczykowa
„Żołnierz obłąkany"?
Kordian nie jest wariatem. Ale jednak Słowacki świadomie rozbudowuje wokół niego klimat szaleństwa. Mimo że w tej sytuacji pobyt w szpitalu powinien raczej mieć marginalne znaczenie w życiu bohatera, jako oparty na omyłce epizod, który każdemu może się przytrafić, tam właśnie rozgrywa się jedna z kluczowych scen dramatu, przełomowa dyskusja Kordiana z Szatanem. Bo jednak „badanie" lekarskie stanu umysłu Kordiana się odbyło. Ale na innym poziomie. Na poziomie dyskusji o celowości działania. Szatańska pokusa rozumnego cynizmu jest tu i sondowaniem poczytalności, a być może, wolno przypuszczać, takżc zamaskowanym dochodzeniem. Dodajmy, że wariaci są – wprawdzie ironicznie – prezentowani jako postacie o zbliżonej do Kordiana, równie egzaltowanej postawie życiowej. Ukazując dwóch obłąkanych, w karykaturalnym zwierciadle odbijających myśli Kordiana, Doktor mówi:
,,A cóż wicsz, że nie jesteś jak ci obłąkani Ty chciałeś zabić widmo, poświęcić się za nic."W innej scenie – w Katedrze, po spotkaniu spiskowców – didaskalia parokrotnie wspominają o obłąkaniu Kordiana; oto „patrzy z obłakaniem", ,mówi z obłąkaniem coraz wzrastającym", „dziwne obłąkanie" widzi w jego oczach Prezes. W akcie ostatnim i w ostatnim wielkim monologu to Kordian świat cały pomawia o szaleństwo. Próba samobójcza w I akcie była zaś znakiem, że szaleńcze porywy od dzieciństwa władały duszą bohatera. Nie był więc normalny. Ale też, co warto od razu zaznaczyć, wedle rozumienia współezesnej Słowackiemu wiedzy medycznej, ani wedle ówczesnych potocznych mniemań na te sprawy, Kordian nie zostałby uznany za chorego umysłowo. Nie zdradzał bowiem takich objawów, które by uważano za oznakę choroby. Nie przejawiał żadnych zaburzeń organicznej natury, nie miewał ataków furii, nie utracił językowego kontaktu z otoczeniem, jego zachowanie nie da się jednoznacznie zakwalifikować jako rezultat określonej manii albo melancholii, nie głosił także, iżby uważał się za wcielenie innej osoby. A to już niemal katalog objawów, popularnie traktowanych jako dowody choroby umysłowej – w mniemaniu lekarzy i ogółu. [...]
Kordian jest inny, ale i wywyższony ponad ludzi przeciętnych. Odpowiednia stylizacja sytuacji podkreśla efekty patetyczne; a więc, zgodnie z odpowiednimi konwencjami, samotność bohatera wśród przyjaciół dzieciństwa, samotność na szczycie Mont Blanc, samotność w celi więziennej i wśród tłumu zgromadzonego przed egzekucją. W tym kontekście cel umieszczenia Kordiana w szpitalu wariatów jest znaczący, jest to osobliwa droga wywyższenia bohatera, tym szczególniejsza, że przecież wskazana przez Doktora paralela między postawą Kordiana a słowami wariatów nie wydaje się całkiem bezpodstawna. Oczywiście należy pamiętać, że znaczenie słowa „wariat" w epoce romantycznej nie ograniczało się tylko do stwierdzenia, iż jest to ktoś chory umysłowo, mogło mieścić się w nim coś więcej. [..] Byli to zatem także osobnicy fascynujący przypadkowych obserwatorów swym niezwykłym przywiązaniem do wartości idealnych lub niezwykłą mocą uczuć szlachetnych czy zbrodniczych, chorzy w jakimś sensie ucieleśniający wyobrażenia współczesnych o możliwości pełnego oderwania się od spraw ziemskich, chorzy umysłowo – a jednak szczególnie wywyższeni.
Na podstawie: Alina Kowalczykowa, „Żotnierz obłąkany"? [w:] tejże, Romantyczni szaleńcy, Warszawa 1977.
Wyjaśnij, w jakim celu poeta umieścił Kordiana w szpitalu psychiatrycznym. Jaki ma to związek z postrzeganiem obłędu w epoce romantyzmu?
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

