Pytanie
Wyjaśnij, dlaczego zachowanie ludu autor tekstu określa jako wtargnięcie do świątyni.
Gdyby kto tu bunt przewidział, uchodziłby za szaleńca. [Nagle pojawia się] jakiś promyk, może raczej iskra, a ten znak życia […] ukazuje się w parlamencie. […] Wydał pomruki przy edykcie o taryfach, […] lud go usłyszał i zbudził się ze snu. Powstając, zaczęto jak po omacku szukać praw. Nie znaleziono ich już: przestraszono się, zaczęto krzyczeć, zaczęto żądać; a w tym podnieceniu zasady ustrojowe dotąd szacowne, bo niejasne, stały się przedmiotem dyskusji i nienawiści. Lud wtargnął do świątyni; podniósł zasłonę milczenia, zakrywającą wzajemne prawa ludu i króla, póty zgodne póty ukryte. […] W ciągu dwu ubiegłych wieków pochlebcy nie wiedzieli, co robili, gdy redukowali do frazesu konkretne względy, które król winien mieć dla podwładnych; przyszła teraz chwila, […] w której rzeczywiste posłuszeństwo, jakie winno się mieć dla królów, zredukowane zostało do frazesu.
Pamiętniki kardynała Retza, przeł. A. i M. Bocheńscy, t.1, Warszawa 1981, s. 84–85, 111
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

