Pytanie
We środę, dnia dziewiątego lipca, [...] Władysław, król polski, wraz z [...] wielkim księciem litewski, wkroczyli w kraj nieprzyjacielski, [...] i tam dopiero rozwinięto i podniesiono chorągwie [...]. Król [...] polski Władysław wziąwszy do rąk swoich chorągiew wielką, [...] przy rozwinięciu jej ze łzami w oczach taką wyrzekł modlitwę:
"Ty, któremu wiadome są wszystkich serc tajemnice, wprzódy jeszcze niżeli w myśl powstaną, Boże litościwy! Ty widzisz z Twojej wysokości, że do obecnej, na którą wchodzę, wojny mimowolnie wciągniony, poczynam ją pełen ufności w Twojem i Chrystusa Syna Twego miłosierdziu. Rozmaitymi bowiem zabiegami, wielorakim nakładem i przemysłem, usiłowałem pokój z wszystkimi chrześcijany, a osobliwie Krzyżakami utrzymać, aczkolwiek z przyczyny ich nadużyć, haniebnego a niegodziwego zagarnienia ziem do korony polskiej należących, wielce byłem na nich zagniewany. Gdy oni wszelako odrzucili ze wzgardą słuszne i sprawiedliwe, które im przedstawiłem, warunki, osądziłem, że go inaczej u tych dumnych i wyniosłych ludzi nie pozyskam, chyba siłą i orężem. W imię Twoje przeto, w obronie sprawiedliwości i narodu mego, chorągiew tę podnoszę. Ty, litościwy Boże! Racz być obrońcą i wspomożycielem mnie i ludowi mojemu, a krwi chrześcijańskiej niewinnie przelanej nie na mnie racz poszukiwać, ale nie tych, którzy obecną wojnę wzniecili i dotąd podniecają."
Wyjaśnij, w jakim celu król wypowiedział słowa, które przytoczył Jan Długosz. Uzasadnij swoją odpowiedź.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

