Pytanie
W bitwie kłuszyńskiej Żółkiewski ukazał swą wielkość dowódcy. Plany operacji realizował z żelazną konsekwencją, niebywałą przy jego wieku i stanie zdrowia, oraz wytrwałością: bitwa, długo nierozstrzygnięta, trwała wszak około pięciu godzin. Dzięki szybkiemu manewrowi hetman zaskoczył przeciwnika, narzucił mu miejsce starcia, które umiejętnie kontrolował, wprowadzając chorągwie do walki w odpowiednim momencie. Ciężar ataku skupił na swym prawym skrzydle, wiedząc doskonale, że Rosjanie są mało odporni na uderzenie ciężkiej jazdy polskiej. Wykorzystał przy tym błędy Szujskiego. [...] wódz moskiewski z góry w tej operacji przyjął wariant obronny, co przy kilkakrotnej przewadze liczebnej było fatalnym posunięciem. [...] Franciszek Kudelka nie bez pewnej racji zauważył, że bitwa pod Kłuszynem była w historii tej miary starciem, co pod Grunwaldem, Waterloo, czy nawet Wiedniem. Chodkiewiczowski Kircholm – nic nie ujmując tej olśniewającej wiktorii na pięć lat przed Kłuszynem – był wspaniałym zwycięstwem taktycznym, ale skutków politycznych nie przyniósł żadnych. Natomiast świetnie rozegrana operacja pod Kłuszynem [...], która wprowadziła Stanisława Żółkiewskiego do panteonu największych wodzów w dziejach
Rzeczypospolitej, przyniosła konkretne i szybkie rezultaty. Nim statyści pod Smoleńskiem zdążyli poblednąć z zazdrości na wieść o pogromie kłuszyńskim, już w głowach ich rodziła się myśl: droga do Moskwy jest otwarta!
J. Besala, Stanisław Żółkiewski, Warszawa 1988, s. 240–241.
1. Wyjaśnij, dlaczego autor tekstu wyżej ceni zwycięstwo Żółkiewskiego pod Kłuszynem niż sukces Chodkiewicza pod Kircholmem. Czy zgadzasz się z jego opinią? Uzasadnij odpowiedź.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

