Pytanie
Uzupełnij tabelę na podstawie fragmentów wywiadu z prof. Władysławem Zajewskim i przerysuj do zeszytu.
Prof. Władysław Zajewski: – Wiadomo, że klęska (militarna!) nie ma ojca. O tym wie każdy historyk. Ale poszukiwanie przyczyn klęski militarnej (bo nie politycznej, nie było wszak kapitulacji politycznej przed Mikołajem I, emigranci uznali ten akt jednie za przegraną bitwę) w nieudolności i błędach lub też domniemanej zdradzie polskich generałów – jest nieporozumieniem, jest konsekwencją złego postawienia pytania. Bo wojny nie są rozstrzygane li tylko w wyniku talentów wodzów naczelnych. Królestwo Polskie, liczące w tym momencie 4 mln 200 tys. mieszkańców, składające się z 8 województw, bez dostępu do morza, sąsiadujące od północy i zachodu z wrogimi Prusami, od południa z Austrią kanclerza Metternicha (zaciekły wróg insurekcji), zmierzyło się z Rosją liczącą wtedy 53 mln ludności, to państwo mogło wystawić ponad 400 tys. armię z ponad 1000 dział! To Rosja miała do swej dyspozycji fabryki broni i amunicji, które były zakazane w Królestwie Polskim! Prusy i Austria już w styczniu 1831 nałożyły embargo na dostawy broni i amunicji do Królestwa Polskiego, ściśle też kontrolowano pocztę i wszelkie listy. Naturalnie do stłumienia polskiego powstania Mikołaj I nie potrzebował mobilizacji całej 400 tys. armii. Zgromadził pod dowództwem feldmarszałka Dybicza 127 tys. bagnetów i szabel oraz blisko 400 dział. [...] Przeciw tej armii mogliśmy wystawić, łącznie z nowymi pulkami po 29 listopada 1830, około 40 tys. bagnetów i szabel. Czy gen. Józef Chłopicki zdradził? Prof. Wacław Tokarz zarzucił mu ciężkie błędy, bardzo ciężkie błędy logistyczne i polityczne (wypuszczenie korpusu Wielkiego Księcia Konstantego w wyniku umowy w Wierzbnie i rezygnacja z zajęcia Siedlec), ale wykluczył zdradę
[...].
– Czy wódz naczelny mimo tych niepowodzeń [bitwa pod Ostrołęką] miał jeszcze realne szanse ocalenia powstania?
– Bardzo niewielkie, ale zaistniały. Chodziło o bardzo niebezpieczny marsz feldmarszałka Paskiewicza i przeprawę armii rosyjskiej przez Wisłę pod Osiekiem, przy aktywnej pomocy sprzętu pruskiego. Tej przeprawie między 15 a 20 lipca na lewy brzeg Wisly, bo Paskiewicz zaplanował uderzenie na Warszawę od strony zachodniej, gen. Skrzynecki przypatrywał się bezczynnie. Przed oficerami sztabowymi zasłaniał się cytatem Napoleona, że „w żadnym wypadku nie można zabronić nieprzyjacielowi przeprawy przez rzekę…” Ta bezczynność wodza naczelnego w tym decydującym momencie, kiedy mógł z Modlina zadać miażdżący cios wojskom Paskiewicza, od dawna zastanawia historyków.
Źródło: http://historia.org.pl/2011/05/26/wywiad-z-prof-w-zajewskim-poswiecony-powstaniu-listopadowemu/
Argumenty za zwycięstwem/ Argumenty przeciwko zwycięstwu
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

