Pytanie
Tekst A
[Jako nomarcha] […] byłem władcą kochanym przez obywateli swego miasta. […]. Nie było [w tym powiecie ani jednej] córki drobnego obywatela, którą bym był zhańbił; nie było ani jednej wdowy, którą bym był skrzywdził; nie było ani jednego wieśniaka, którego bym był wypędził z jego gruntu; nie było ani jednego pasterza, którego bym był odpędził. Gdy raz nadeszły lata głosu to utrzymywałem przy życiu jego mieszkańców. Dawałem zboże zarówno wdowie, jak i tej kobiecie, która miała męża. Nie wywyższałem i nie przekładałem człowieka wielkiego nad małego w tym wszystkim, co dawałem. A gdy potem nadeszły obfite powodzie nilowe, dawczynie i panie zboża i wszelakich plonów, to ja nie ściągałem żadnych zaległości podatku rolnego.
Tekst B
Być wezyrem nie jest słodko, lecz gorzko. Trzeba bowiem z jednej strony nie mieć względów nawet na książąt i wysokich urzędników, a z drugiej strony nie uważać żadnego nawet najniższego człowieka za swego niewolnika. Wezyr powinien przede wszystkim przestrzegać prawa. Jeżeli więc przybędzie do ciebie ktoś z prośbą, czy to z górnego, czy to z dolnego Egiptu to bacz, ażeby w jego sprawie spełniono wszystko co odpowiada prawu. Pamiętaj, że wysoki urzędnik taki jak ty żyje na widoku publicznym. Wiatr i woda opowiadają o wszystkim co on robi i nigdy nie pozostaje w ukryciu to co on uczyni. Jedyną dla takiego urzędnika ochroną jest trzymać się ściśle przepisów prawa i czynić tak, jak w nich określono.
Wyjaśnij, czego w świetle obu tekstów oczekiwano od najwyższych urzędników w Egipcie.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

