Pytanie
Przeczytaj teksty źródłowe i podaj w czym Antoni Dudek zgadza się, a w czym nie zgadza z Anną Walentynowicz. Podaj także powód, dla którego w jednym z punktów ma on odmienne zdanie, niż bohaterka Solidarności.
Zgadza się
__________________________________________________
Nie zgadza się
__________________________________________________
• Antoni Dudek [historyk i politolog, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej] —
Zwolennicy Okrągłego Stołu są przekonani, że umożliwił on rozpoczęcie pokojowego i ewolucyjnego procesu demokratyzacji Polski. Często przeciwstawiają go krwawemu scenariuszowi rumuńskiej rewolucji grudniowej z 1989 r., nie chcąc słuchać argumentów o zasadniczej odmienności reżimów Jaruzelskiego i Ceaușescu. Tymczasem wiele przemawia za tym, że alternatywą Okrągłego Stołu nie była krwawa łaźnia, ale kilkunastomiesięczny proces rozkładu PRL, zakończony wydarzeniami w rodzaju czechosłowackiej „aksamitnej rewolucji". Komuniści rządziliby Polską trochę dłużej, ale ich ostateczne odejście pozbawione byłoby dwuznaczności, jaką stworzył Okrągły Stół. Z drugiej strony pojawiają się niekiedy sugestie mówiące o makiawelicznej zmowie przywódców PZPR z lewicową częścią opozycji, skupioną wokół Wałęsy. Zmowie, której celem miało być oszukanie społeczeństwa i podzielenie władzy między tymi, którzy pozostali w partii komunistycznej do końca oraz tymi, którzy opuścili ją wcześniej. Zwolennicy takiej interpretacji zapominają jednak o istotnej roli hierarchii kościelnej w negocjowaniu okrągłostołowych porozumień. Trudno zaś oskarżyć biskupów o polityczną naiwność czy wręcz świadome patronowanie zawarciu kontraktu tworzącego PRL-bis.
• Anna Walentynowicz [opozycjonistka, współzałożycielka Solidarności] —
Okrągły Stół od początku pełnił jasno określoną rolę. Miał oszukać społeczeństwo polskie i zagwarantować Kiszczakowi, Jaruzelskiemu oraz całemu obozowi komunistycznemu bezpieczeństwo i ciągłość władzy. Opozycja popełniła wielki błąd, bezmyślnie godząc się na rozmowy okrągłostołowe. Komunizm był już i tak w agonii i gdybyśmy poczekali jeszcze kilka miesięcy, rozpadłby się na kawałki. Trzeba nam było trwać, tylko trwać, a my tymczasem ogłosiliśmy fałszywą III Rzeczpospolitą. Gdybyśmy nie dyskutowali z komunistami, utrzymalibyśmy pewnie zwycięstwo 1980 r. [...] Konsekwencją Okrągłego Stołu jest to, że aparatczycy utrzymali władzę, a struktury zostały te same. Na prawdziwą hańbę zakrawa to, że pierwszym prezydentem „wolnej Polski" został Wojciech Jaruzelski. [...] Nie tylko Jaruzelski, ale nikt z peerelowskich przestępców nie został ani rozliczony, ani ukarany. A jedyną odpowiedzią, jaką mają dziś sędziowie i prokuratorzy, jest to, że „takie były czasy".
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

