Pytanie
Przeczytaj tekst i powiedz, czego obawiali się żeglarze w czasie rejsu.
W zatłoczonej portowej tawernie w Lizbonie, stolicy Portugalii, panował – jak zwykle wieczorem – tłok. Przy drewnianych ławach i stołach zasiedli nie tylko okoliczni mieszkańcy, ale również pracownicy miejscowego portu. Byli wśród nich również marynarze wracający z dalekich wypraw morskich. Ich opowieści zawsze wzbudzały wielkie zainteresowanie i pozostali biesiadnicy z ogromną uwagą i zainteresowaniem przysłuchiwali się gawędom morskich wilków. Nie inaczej było tego wieczoru. Jeden z marynarzy, z ogorzałą od słońca i wiatru twarzą, snuł opowieść o ostatniej wyprawie zorganizowanej przez księcia Henryka. Co jakiś czas przerywał opowieść, by zwilżyć gardło łykiem czerwonego wina, unosząc do ust cynowy kubek zgrubiałymi od prac pokładowych dłońmi. – Czy to prawda, że morza i dalekie lądy pełne są potworów i ogromnych, nieznanych ludziom istot? – zapytał jeden z biesiadników, korzystając z okazji, że marynarz przerwał na chwilę opowieść. – Wszyscy marynarze to opowiadają, choć ja sam nigdy żadnego potwora nie widziałem – odparł żeglarz. – Jednak na morzu mogą być rzeczy straszniejsze od potworów – dodał tajemniczo. – Ja słyszałem kiedyś o tajemniczej górze magnetycznej – wtrącił inny słuchacz. – Czy taka góra rzeczywiście istnieje? – Podobno istnieje – odparł marynarz. – Jeśli statek podpłynie do niej zbyt blisko, góra przyciągnie wszystkie jego metalowe elementy: gwoździe, okucia, kotwicę. Wówczas statek się rozpadnie. Nikt, kto spotka taką górę, nie przeżyje rejsu. Ale najbardziej niebezpieczny jest Przylądek „Nie”. Leży on daleko na południu Afryki. Za tym przylądkiem jest tak gorąco, że woda w oceanie gotuje się i paruje. Dalej jest tylko piach i sól. Jak dotąd nikomu nie udało się tam dopłynąć. Być może nasz książę Henryk zorganizuje wyprawę, aby odkryć ten przylądek? – zadumał się marynarz. W tawernie zapadła długa cisza. Był późny kwietniowy wieczór roku 1445 od narodzenia Chrystusa. W tym samym czasie książę Henryk, któremu potomni nadadzą przydomek „Żeglarz”, rozmyślał o zorganizowaniu kolejnej wyprawy morskiej.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

