Pytanie
Prokopiusz z Cezarei o świątyni Hagia Sophia
Kościół stal się zatem dziełem przewyższającym wszelkie wyobrażenia, w ogóle nie jest wyobrażalny dla tego, kto chce go zobaczyć i nie jest do wiary dla tego, kto o nim słyszy. Bowiem zdaje się sięgać nieba [...]. Odznacza się nieopisanym pięknem [...]. Można by naprawdę powiedzieć, że to nie promienie słoneczne rozświetlają z zewnątrz jego wnętrze, tylko ono samo z siebie promieniuje jasnością, [...]. I kto tylko wejdzie doń, aby się modlić, natychmiast pojmuje, że takie dzieło mogło zostać doprowadzone do końca nie tyle ludzką ręką i sztuką, ile wolą Bożą. Duch modlącego wzniesie się do Boga, a unosząc się odczuje, że Pan nie jest daleko, że jest On właśnie w tym miejscu, które sam wybrał i w którym milo mu przebywać [...]. Nigdy nikt nie będzie miał dość tego widoku, kto zaś już znajdzie się w kościele, odczuje radość, a ten kto zeń wyjdzie, pozostanie pełen jego chwały [...].
Jaki jest stosunek Prokopiusza do tej budowli?
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

