Pytanie
Na podstawie obu tekstów odpowiedz, czy ocena historyka i ocena uczestników powstania różnią się czy też opierają się na podobnych tezach.
1. Fragment artykułu Po walce zamieszczonego w „Biuletynie Informacyjnym" (4 października 1944 r.), konspiracyjnym czasopiśmie Armii Krajowej. Walka skończona. Zamknięty przeszło dwumiesięczny okres jednej z najszczytniejszych i najtragiczniejszych zarazem kart naszej historii. Rachunek naszych strat i zysków, zasług błędów, ofiar i uzyskanych wartości - przekazać musimy historii. Klęska, której rozmiarów pomniejszać nie chcemy, jest klęską jednego miasta, jednego etapu naszej walki o wolność. Nie jest klęską Narodu, planów ideałów historycznych. Z przelanej krwi, z zespołowego trudu i znoju, z męki ciał i dusz naszych powstanie nowa Polska, wolna, silna i wielka. Wiarą tą będziemy żyć. Wiara ta - to najrealniejszy, najwyższy Testament, pisany krwią wielotysięcznych ofiar i Bohaterów Powstania.
Kronika Powstań Polskich, red. M. Michalik, Warszawa 1994, s. 502.
2. Fragment książki Historia Polski 1914-1991 autorstwa profesora Wojciecha Roszkowskiego, współczesnego historyka.
Podczas powstania Niemcy stracili około 17 tys. żołnierzy (zabitych i zaginionych) oraz 9 tys. zostało rannych, Polskie straty były znacznie większe. Śmierć poniosło 17,2 tys. żołnierzy AK i 3,5 tys. kościuszkowców [żołnierzy ludowego Wojska Polskiego), a 5 tys. żołnierzy zaginęło. Ponadto [...] poległo około 180 tys. osób cywilnych. Warszawa została spustoszona już w czasie walk, a po kapitulacji specjalne oddziały niemieckie przystąpiły na rozkaz Hitlera do akcji burzenia miasta. Spalono i wysadzono w powietrze 80% budynków. […] cele polityczne powstania nie zostały osiągnięte. Klęska Powstania Warszawskiego wydawała się całkowita. Nie były to jednak ofiary zupełnie daremne. Stalin przekonał się, że sowietyzacja Polaków nie pójdzie łatwo. Tym samym w jakimś stopniu powściągnąć musiał myśl o uczynieniu z Polski republiki radzieckiej. Zagłada Warszawy kosztowała ZSRR parę miesięcy zastoju na froncie. W tym czasie armie anglo-amerykańskie dotarły do Renu. O ile latem 1944 r. otwierała się przed Stalinem szansa na podbój całej Rzeszy, o tyle teraz nie mógł na to liczyć. [. Bezczynność AK w chwili wejścia Armii Czerwonej wzmocniłaby propagandę radziecką o rzekomej współpracy polskiej armii podziemnej z okupantem i pozwoliłaby zniszczyć setki tysięcy jej członków bez najmniejszego rozgłosu. Bierne oddanie się w niewolę radziecką wytworzyć mogło w społeczeństwie polskim kryzys moralny nie mniej bolesny od kompleksu klęski. W 1944 wydawało się, iż decyzję o powstaniu należy potępić. Z perspektywy czasu nie wiadomo jednak, czy był to „grób", czy raczej „kołyska" narodu.
W. Roszkowski, Historia Polski 1914-1991, Warszawa 1992, 5. 138.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

