Pytanie
Na czym polegała strategia komunistów wobec kościoła? Dlaczego na takie podejście się zdecydowali?
Zaraz po wojnie, kiedy kształt ustroju dopiero się krystalizował [...]. [...] podczas uroczystości 1 maja 1945 r. we Wrocławiu władze miasta, członkowie PPR i przedstawiciele wojska uczestniczyli w uroczystym poświęceniu krzyża, połączonym ze śpiewaniem pieśni religijnych. Także w następnych latach politycy komunistyczni zasiadali w pierwszych rzędach podczas nabożeństw inaugurujących obchody państwowe, klękali podczas podniesienia, uczestniczyli też w procesjach Bożego Ciała, krocząc pod baldachimem. Przemawiający do wyobraźni opis symbiozy katolicyzmu z partyjnym ceremoniałem znajdziemy we wspomnieniach polskiego osadnika na ziemiach zachodnich: "Pamiętam zebranie w Zarządzie Miejskim, zorganizowane w kwietniu 1946 przez nowego burmistrza, sekretarza Komitetu Miejskiego PPR, towarzysza Marciniaka. Chodziło o przygotowanie programu obchodów robotniczego święta 1 Maja. [...]. Towarzysz Marciniak postawił warunek, aby uroczystości pierwszomajowe zacząć od mszy, bo inaczej ludzie nie będą czuli, że to święto [...]". W małych miasteczkach relacje między komitetem PPR i parafią bywały nieraz znakomite. Oto w jednym z powiatów na Kielecczyźnie aktywiści lokalnej komórki partyjnej poprosili proboszcza, jako osobę najlepiej wykształconą, by pomógł im sporządzić urzędowe sprawozdanie z pracy komitetu. [...] W gruncie rzeczy ostentacyjna pobożność polskich komunistów miała charakter czysto taktyczny, a co za tym idzie - krótkotrwały. W tajnych wytycznych z listopada 1944 r. kierownictwo PPR wyłożyło swój stosunek do Kościoła z szokującą otwartością: "Musimy »na razie<< pozyskać kler, a z nim przejdą do naszego obozu wszyscy ci, którzy dzisiaj stoją w rezerwie".
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

