Pytanie
Jak wg autora trzeba przeprowadzić reformy w kraju a także dlaczego tekst został opublikowany anonimowo?
Narodzie nieszczęśliwy! Dopókiż jeszcze będziesz igrzyskiem namiętności przewodzącego nad Tobą możnowładztwa? Mocarstw otaczających Cię naokoło niewolniczymi ludem i Twej własnej ciemnoty? Dopókiż taki letarg niebezpieczny przerywać będą gwałtowne konwulsyje, po których tenże sam letarg wraca Cię do stanu nieczułości, odejmuje władzę sił politycznych, zaraża wszystkie Twe części nieuliczonym paraliżem?
Słychanaż jest rzecz, aby na końcu ośmnastego wieku, w tym czasie, gdzie niewolnicze narody odważnie swe potargały kajdany, Polska jedna w przeciągu lat dwóch, po wszystkich pracach, usiłowaniach, po tylu doświadczeniach została się bez rządu, bez wolności, bez pewnej nadal egzystencyi? (...)
Chcecież być wolnymi? Trzeba, żebyście sobie wolności istotne przepisali prawidła. Chcecież być narodem? Trzeba, żebyście jego upewnili całość. Całość Waszego narodu zrobi Was dopiero ludem jednym i od innych osobnym, a wolność powszechna sprawi, że będziecie narodem całym. (...)
Prawodawca, mówię, powinien najprzód rozebrać u siebie, dlaczego to nowej konstytucyi potrzeba? Dlaczego niszczał i upadał pod dawną? Powinien rozebrać stan nasz zewnętrzny, szukać przyczyny nieszczęścia powszechnego w rządzie dawnym, a wynalazłszy, wszelkiego przyłożyć usiłowania, aby złe poprawić, niebezpieczeństwu zapobiec, swobodę powszechną upewnić. (...) Dlatego, jeżeli naród polski pragnie dźwignąć się przez nowe prawodawctwo, należy mu wybrać jedną lub kilka osób, w których by ręce cały los i szczególne prerogatywy powierzył; winien położyć taką ufność w wybranej lub wybranych osobach, żeby cała nowa legislacyja od ich woli zupełnie zależała, winien na koniec z takim posłuszeństwem przepisane sobie przyjąć prawa, jak gdyby je z rąk samego nieba odebrał.(...)
Salus populi suprema lex esto [dobro narodu najwyższym prawem], było to prawo kardynalne Rzymian. I sprawiedliwie, bo kto człowieka na pierwszym widoku w swym prawodactwie umieścił, ten klasy ludzi potrafi porządnie rozdzielić i przy swych prerogatywach utrzymać. Lecz kto zaczyna od prerogatyw pewnej liczby obywateli, ten jest despota, nieprzyjaciel ludzkości i wolności, ten ogałaca człowieka z jego jestestwa, ten nigdy sobie całkowitości narodu wyobrazić nie potrafi, a zatem kto na niewoli fundamenta wolności zakłada, tego cała budowa będzie anarchią, a szczyt gmachu rad nierad pokryć musi despotyzmem.
Hugo Kołłątaj „O potrzebie reformy państwa” , opublikowany anonimowo w 1790 r.
Odpowiedź nauczyciela
Zaloguj się, by odkryć odpowiedź!
Aby uzyskać dostęp do treści, musisz być zalogowany.

