Powodem cierpienia Witolda jest trudna sytuacja ekonomiczna i polityczna, wiążąca się z lękiem o przetrwanie. Martwi go również rozpaczliwy stan ludu.
Wyraża on to cierpienie poprzez epitety, metafory oraz wykrzyknienia, na przykład:
- „W upale cierpień prędko dojrzewamy!”;
- „w poranku przekwitających twarzy”;
- „oczu [...] przedwcześnie znużonych”;
- „nikt dojrzeć nie może: tych wulkanów żalu, obrazy, nadaremnych porywów i złorzeczeń, które wrą nam w piersiach!”;
- „z życia tyle wyssałem piołunowych soków”.
Witold podkreśla, że młodość nie uchroniła go przed świadomością ciężkiego losu, który spadł na Polaków.
Lidia Wiśniewska
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

