Artur jest zdegustowany ówczesną rzeczywistością. Zwraca uwagę na rozpad tradycyjnych wartości. Nie może zaakceptować braku jakiegokolwiek porządku, który przejawiałby się w określonych normach, zakazach. Nową obyczajowość nazywa burdelem, przez co wskazuje na na takie jej cechy jak niemoralność, chaotyczność.
Osąd Artura jest zupełnie przeciwny w stosunku do tego, co o tej rzeczywistości myśli Stomil. Starszy bohater ocenia ją bowiem bardzo pozytywnie. Uważa, iż panująca swoboda obyczajowa jest znacznie lepsza od ograniczającego człowieka purytanizmu. Postrzega ją jako wartość, o której w młodości mógł jedynie marzyć. Jego zdaniem młodsze pokolenia powinny być wdzięczne swoim poprzednikom za to, że wywalczyli oni wolność seksualną.
Marta Wiśniewska
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

