Czas znacząco wpływa na relację podmiotu lirycznego z Bogiem. Dzieciństwo to okres, w którym człowieka nie dręczą żadne wątpliwości, nie czuje potrzeby kwestionowania czegokolwiek. Ufnie więc przyjmuje prawdy wiary i uczestniczy w religijnych obrzędach, a jego więź z Bogiem jest najsilniejsza: „przecież jako dziecko karmiłem się / Tobą / jadłem ciało / piłem krew”. Dorosłość zmienia tę jednoznaczną sytuację. Podmiot liryczny pragnie bowiem doświadczyć pełni życia, lecz to dążenie jednocześnie przyczynia się do utraty kontaktu ze Stworzycielem: „może opuściłeś mnie / kiedy próbowałem otworzyć / ramiona / objąć życie”. Czuje się opuszczony przez Pana, ale jednocześnie wie, że sam o Nim zapomniał. Z tego też powodu osoba mówiąca chce zrozumieć swoją sytuację, poznać przyczyny osamotnienia. Obawia się, iż to kara za jej pychę i podejmowane działania: „za to / że próbowałem stworzyć / nowego człowieka / nowy język”. Uważa też, że życie pochłonęło ją na tyle, że nie dostrzegła początkowo braku Boga. Z tego też powodu ostatecznie postawa podmiotu zamienia się w bolesne rozdarcie wywołane kryzysem wiary. Uwypukla to zakończenie dzieła, wyrażające niepewność: „życie bez boga jest możliwe / życie bez boga jest niemożliwe”.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

