Oboje autorzy uważają, że pseudonim pozwala na zachowanie anonimowości w przestrzeni publicznej. Bartek Czartoryski powołuje się na przykłady znanych twórców, którzy - nierzadko za namową wydawców - skutecznie zataili przed czytelnikiem swą prawdziwą tożsamość. Niektórzy starali się w ten sposób spopularyzować książkę napisaną przez kobietę (J.K. Rowling) lub odseparować karierę literacką od innej działalności zawodowej (John le Carré), inni pragnęli doświadczyć ponownego debiutu (Robert Gilbraith, Richard Bachman, Ove Løgmansbø), a jeszcze inni najzwyczajniej wstydzili się swego dzieła (Aleksander Głowacki).
Podobną funkcję do fikcyjnych nazwisk pisarzy pełnią pseudonimy internetowe. Alina Naruszewicz-Duchlińska uważa je za doraźne, niewiążące formy identyfikacji danego użytkownika ("[...] nick w danym momencie spełnia właściwe zadanie, wyróżniając swego twórcę i nosiciela [...] z grona innych internautów."). Nicki mogą być wielokrotnie dostosowywane w zależności od indywidualnych potrzeb internautów, zapewniając przy tym niemal całkowitą anonimowość. Wiedzą o tym autorzy kontrowersyjnych lub prowokacyjnych wypowiedzi, którzy z obawy przed negatywnymi konsekwencjami swych działań regularnie zmieniają wirtualną tożsamość, w pewnym sensie "stwarzając siebie na nowo".
Kamil
Nauczyciel języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

