Depresja narratora sprawiła, że zainteresował się ogłoszeniem, które sugerowało, iż wizyta w oficynie przy Ulicy Ulgi Emeryckiej może mu pomóc. Na miejscu bohater wykupił bilet i wysłuchał spowiedzi wynędzniałego człowieka. Jego nieszczęścia sprawiły, że narrator poczuł się znacznie lepiej. Po pewnym czasie spotkał go ponownie. Smutek wynędzniałego mężczyzny zniknął, dzięki opowieści samego narratora o swoich nieszczęściach. W ten sposób dostał zniżkę na kolejne wizyty.
Puenta utworu zdaje się być dość gorzka, co wynika z sytuacji ukazanych postaci. Słuchanie o nieszczęściach drugiej osoby przynosi ulgę, ale jest ona tylko tymczasowa, nie pomaga więc w rozwiązaniu faktycznych problemów. Ponadto zniżka udzielona narratorowi sugeruje, iż kluczowa staje się tutaj swoista transakcja, dość wyrachowane postrzeganie drugiego człowieka - świadomość jego trudnej sytuacji polepsza bowiem samopoczucie smutnej czy cierpiącej jednostki.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

