Poeta skupia uwagę odbiorcy na momencie, który nie wydaje się znaczący, ponieważ jest już po artystycznym pojedynku bohaterów. To chwila, kiedy Apollo mści się na Marsjaszu i obdziera go ze skóry. Herbert reinterpretuje mit - wybiera bowiem z niego drobny element, który pozwala na nowe odczytanie tej historii, dostrzeżenie w niej ukrytych sensów. Samo zaś sformułowanie („właściwy pojedynek Apollona / z Marsjaszem [...] / odbywa się pod wieczór”) sugeruje, iż wcześniejsza rywalizacja postaci nie ma większego znaczenia, gdyż opiera się na ambicjach tych jednostek. Z tego też powodu zwycięstwo boga jest pozorne, ponieważ dopiero teraz przychodzi czas na prawdziwą potyczkę. Jest o tyle kluczowa, że staje się walką idei estetycznych, dwóch typów poezji, co zadecyduje o zwycięstwie jednego z nich.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

