Podmiot liryczny w utworze Miłosza to jednostka przywiązana do swego ojczystego języka. Postrzega siebie jako jego sługę. On z kolei pozwala mu na wyrażenie swej tęsknoty za ojczyzną, łączy go duchowo z krajem: „Co noc stawiałem przed tobą miseczki z kolorami, / żebyś miała i brzozę, i konika polnego, i gila / zachowanych w mojej pamięci”. Jego szczególna rola polega na tym, że nie tylko stanowi namiastkę utraconego miejsca („Byłaś moją ojczyzną, bo zabrakło innej”), ale również może zapewnić porozumienie z rodakami: „Myślałem, że będziesz także pośredniczką / pomiędzy mną i dobrymi ludźmi”. Osoba mówiąca znajduje się poza granicami swego kraju, więc mowa przypomina jej o tożsamości: „Ale bez ciebie kim jestem. / Tylko szkolarzem gdzieś w odległym kraju”. Bez niej osoba mówiąca byłaby zagubiona, pozbawiona swej wyjątkowości. Jednocześnie mowa staje się dla podmiotu lirycznego źródłem cierpienia, ponieważ w odległym kraju dochodzi do jej zdeformowania. Przestaje reprezentować piękno, prawdę, moralność: „Bo ty jesteś mową upodlonych, / mową nierozumnych i nienawidzących”. Sam zaś mówiący nie chce podporządkować swej twórczości instrumentalnym celom, najważniejsze jest dla niego ocalenie niewinności języka, propagowanie za jego pomocą określonych wartości nieskażonych złem: „Więc będę dalej stawiać przed tobą miseczki z kolorami / jasnymi i czystymi, jeżeli to możliwe, / bo w nieszczęściu potrzebny jakiś ład czy piękno”.
Sylwia Kępa
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

