Konrad zwraca się do Boga w bardzo bezpośredni sposób. Stosuje zaimki „Ci”, „Tobie”, „Twych” oraz czasowniki w trybie oznajmującym i rozkazującym („nie gardź mną”, „słuchaj”, „odezwij się”). Szczególnie te ostatnie ukazują skrajne emocje bohatera, który odważył się przyjąć wobec Boga tak roszczeniową postawę. Z pełnym przekonaniem można stwierdzić, że Konrad czuje się lepszy od Boga - oskarża go o brak miłości do ludzi, rzuca mu wyzwanie: „Milczysz, - wszakżeś z szatanem walczył osobiście?”. Milczenie Stwórcy jeszcze bardziej złości Konrada - bohater posuwa się do szantażu: „Odezwij się - bo strzelę przeciw Twej naturze; / Jeśli jej w gruzy nie zburzę”. Poeta doprowadzony w swej furii do ostateczności omal nie nazywa Boga carem, jednak to słowo pada z ust diabła.
Kamil
Nauczyciel języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

