Ksiądz Lavone przebywając w katedrze powoli traci świadomość. Czuje, że opanowuje go gorączka i przestaje zachowywać się racjonalnie. Zbliża się do ścian katedry, próbuje lizać i gryźć ich powierzchnię. Ostatkiem sił podejmuje się odprawienia mszy. Stojąc przed ołtarzem czuje, że świątynia próbuje go chwycić, mówi "katedra oddycha, wyciąga ku mnie czarne pępowiny. Rozrasta się." Zarówno katedra, jak i ksiądz dążą w swej metamorfozie do połączenia. Świątynia staje się coraz bliższa zwierzęciu, żywemu organizmowi. Duchowny zaś traci cechy ludzkie. Podejmują jednoczesną próbę wniknięcia w swoje tkanki - Lavone gryzie katedrę, podczas gdy ona zjada jego.
Aleksandra Piechota-Szyfner
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

