Policjant o samobójczej śmierci Anity komunikuje nie tylko z obojętnością, ale wręcz szyderstwem. Określa ją mianem chorej psychicznie Portorykanki. W sarkastyczny sposób komentuje jej odejście stwierdzając, że "pewnym ludziom nie można pomóc". Po raz kolejny udowadnia, że jego szacunek do bezdomnych jest tylko pozorny. W rzeczywistości traktuje ich jak ludzi gorszej kategorii, a ich tragiczną śmierć jako przykrą, ale nieuniknioną konsekwencję prowadzonego przez nich trybu życia.
Aleksandra Piechota-Szyfner
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

