Fragment omawiający sytuację na wydziale rozpoczyna się od słów: "Na wydziale, a jest tak wszędzie, panują okropne stosunki. Kończy się zaś stwierdzeniem: "Już samo to wystarczy, by znaleźć się w izolacji. Przykłady? Jest ich bez liku. [...]". Przedstawiający stosunki na uniwersytecie Jerzyk stwierdza, że w pracy akademickiej nie liczą się umiejętności i wiedza, a jedynie przychylność partii i dobre kontakty z władzami. Osoby charakteryzujące się niezależnością są wykluczane z wykonywania prestiżowych zadań, przydzielane im są nudne i nierozwijające prace. Stwierdzenie "a tak jest wszędzie" wskazuje na fakt, że we wszystkich instytucjach państwowych czasu PRL-u największą wartość miało podporządkowanie się partyjnej narracji i zjednanie sobie sympatii przedstawicielom władzy. Rzeczywista wiedza, inteligencja czy zdolności miały znaczenie drugorzędne.
Aleksandra Piechota-Szyfner
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

