Herbert przewartościowuje role antycznych postaci Apolla i Marsjasza. Podczas gdy mit gloryfikował boskiego zwycięzcę, przedstawiając jego triumf jako dowód wyższości pierwiastka duchowego nad cielesnym, poeta poświęca swój utwór upokorzonemu sylenowi. Herbert uwzniośla jego cierpienie, dostrzegając w nim niedoskonałą, lecz autentyczną i poruszającą muzykę ("w istocie / opowiada / Marsjasza / nieprzebrane bogactwo / swego ciała"). Z kolei sztuka Apolla - podobnie jak on sam - jawi się jako nieskazitelna, a zarazem sztuczna ("to już jest ponad wytrzymałość / boga o nerwach z tworzyw sztucznych"). Poeta podważa zasadność sędziowskiego werdyktu - wyraźnie uznaje pierwszeństwo Marsjasza.
Kamil
Nauczyciel języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

