Artur jest zdegustowany ówczesną rzeczywistością. Zwraca uwagę na rozpad tradycyjnych wartości. Nie może zaakceptować braku jakiegokolwiek porządku, który przejawiałby się w określonych normach, zakazach. Nową obyczajowość nazywa "burdelem", przez co wskazuje na na takie jej cechy jak niemoralność, chaotyczność.
Osąd Artura jest zupełnie przeciwny w stosunku do tego, co o tej rzeczywistości myśli Stomil. Starszy bohater ocenia ją bowiem bardzo pozytywnie. Uważa, iż panująca swoboda obyczajowa jest znacznie lepsza od ograniczającego człowieka purytanizmu. Postrzega ją jako wartość, o której w młodości mógł jedynie marzyć. Jego zdaniem młodsze pokolenia powinny być wdzięczne swoim poprzednikom za to, że wywalczyli oni wolność seksualną.
Dorota Rochecka-Sembratowicz
Nauczycielka języka polskiego
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

