Z tekstu wyłania się niejednoznaczny obraz PRL. W pierwszych dwóch strofach wiersza ukazana jest senna, szara rzeczywistość. Ludzie tęsknią za bliskimi, zamartwiają się: "Odpędź czarne myśli! Dość już twoich łez!". Panuje nastrój marazmu, zobojętnienia. Mieszkańcy miasta są osamotnieni w swoim cierpieniu, czego symbolem staje się bezdomny pies. Ta atmosfera zmienia się jednak, gdy wschodzi słońce. Ludzie wychodzą na ulice, pojawia się miejski gwar. Gdzieniegdzie da się wskazać przejawy piękna ("Tramwaj na przystanku zakwitł jak róża"). "Czarne myśli" w drugiej połowie tekstu zmieniają się natomiast na "sny [...] pełne marzeń".
Dorota Rochecka-Sembratowicz
Nauczycielka języka polskiego
Zobacz lekcje, które wyjaśnią temat krok po kroku:
Tutaj pojawi się lista Twoich książek
Zaloguj się i zacznij tworzyć ją już teraz.

